Przynajmniej dwa razy w roku: w okresie letnim i zimowym można dostrzec, że czas w Elblągu jakby się zatrzymał. Wiedzą o tym dobrze pracujący rodzice, którzy muszą odstać „swoje”, aby otrzymać kartę kwalifikacyjną uprawniającą do zapisu na półzimowisko czy półkolonie w elbląskiej szkole.
— Długa kolejka przed Szkołą Sportową w Elblągu. Na zdjęciu tego nie widać, ale na zewnątrz czekało naprawdę dużo ludzi. Niektórzy stali tu już od 6 rano i się wymieniali. Z jakiego powodu? Tylko w środę 3 grudnia wydawane były tu karty kwalifikacyjne na ferie zimowe. Dlaczego w dobie internetu, w czasie upraszczania załatwianych spraw, pracujący rodzice, zamiast iść do pracy, muszą walczyć o miejsca w szkole dla swoich dzieci na czas zimowego wypoczynku? — pyta nasz Czytelnik.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!