Był kiedyś taki żart, że wszystkie głupie historie mają swój początek od słów „potrzymaj mi piwo”. W tej historii alkohol również odegrał ważną, a może i kluczową rolę…
Pewien 23-latek postanowił dostać się do domu oddalonego o kilka kilometrów, ale położonym nieopodal linii brzegowej Zalewu Wiślanego. Pobudzony wypitym wcześniej alkoholem, wpadł na karkołomny pomysł…Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!