Przy okazji pomiarów i badania dna rzeki Elbląg natknięto się na dwa zatopione samochody. Teraz nurkowie z Ochotniczej Straży Pożarnej sprawdzają, czy nie ma w nich ciał.
— Na prośbę Portu Morskiego w Elblągu sprawdzamy w rzece Elbląg dwa obiekty. Są to najprawdopodobniej dwa samochody zatopione tu 2-3 lata temu. Otrzymaliśmy prośbę, aby sprawdzić, czy na pewno są to samochody i czy ewentualnie znajdują się w nich ciała — powiedział w rozmowie z Dziennikiem Elbląskim Jacek Songin, naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej Ratownictwo Wodne w Elblągu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!