Policjanci zatrzymali 19-letniego mieszkańca Braniewa, który najpierw ukradł samochód, a następnie postanowił wybrać się na przejażdżkę. Swoją podróż zakończył, uderzając w przydrożne drzewo. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie.
W poniedziałek 14 października po godz. 6:00 policjanci otrzymali informację o zdarzeniu drogowym, do którego doszło na drodze powiatowej pomiędzy Zawierzem a Wielewem. 19-letni mężczyzna, kierujący pojazdem Peugeot Boxer, na łuku drogi nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego na śliskiej nawierzchni stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Poruszał się pojazdem sam. Z urazem kończyny został przewieziony przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala. Policjanci w trakcie czynności ustalili osobę, na którą zarejestrowany był pojazd, którym poruszał się sprawca zdarzenia. Właściciel auta zaskoczony był całą sprawą. Okazało się, że nikomu on nie udostępniał pojazdu i został on mu skradziony minionej nocy. Po czynnościach w szpitalu mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Nie było to jego jedyne przewinienie, bo jak się okazało, nie posiadał również uprawnień do kierowania pojazdami i dokonał też innej kradzieży.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!