Kierowca, jadący w minioną niedzielę trasą S7 Warszawa-Gdańsk wysłał na policyjną skrzynkę "Stop agresji drogowej" nagranie, na którym widać jadące pod prąd auto. Okazało się, że samochód prowadziła 66-latka, która nie wiedziała nawet, ile kilometrów przejechała niezgodnie z zasadami.
Świadkowie nagrali jadące pod prąd trasą S7 auto osobowe na wysokości Pasłęka. Na filmie, który udostępniła policja, widać, że mijający to auto samochód musiał szybko zmienić pas ruchu. Był to o tyle niebezpieczny manewr, że pas, na który uciekał świadek pirackiej jazdy, był zajęty przez busa.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!