Reklama

Puchar Polski siatkarek w Elblągu: Cztery drużyny, jeden cel. Radomka liczy na zwycięstwo, ale faworytem nie jest

15/02/2025 00:54

Siatkarki Moya Radomki Radom liczą na pierwszy w historii klubu Puchar Polski, ale nie są faworytem turnieju finałowego, który w ten weekend rozegrany zostanie w Elblągu. Z kolei organizatorzy podkreślają, że już odnieśli sukces, bo wyprzedali wszystkie bilety.

Cztery zespoły: ŁKS Commercecon Łódź, Moya Radomka Radom, DevelopRes Rzeszów oraz BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała przystąpią do decydującej walki o Puchar Polski, który przed rokiem zdobyły bielszczanki. To właśnie BKS w tym gronie jest najbardziej utytułowanym klubem w rozgrywkach Pucharu Polski - osiem razy sięgał po to trofeum. Więcej triumfów na koncie ma Chemik Police (10), ale tym razem nie zakwalifikował się do najlepszej czwórki.
[mediabox]1256112[/mediabox]
Radomianki nigdy jeszcze nie zdobyły Pucharu Polski, ale w turnieju finałowym zagrają po raz trzeci. Pierwszy raz wystąpiły w 2018 roku, jeszcze jako pierwszoligowiec. W ćwierćfinale pokonały wówczas mistrza Polski Chemika Police (3:2), co do dziś pozostaje jedną największych sensacji rozgrywek.

— Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. Dla Radomia zdobycie tego trofeum znaczyłoby bardzo wiele, bo byłby to pierwszy raz. Jesteśmy dobrze przygotowane i musimy się zrewanżować ŁKS-owi za mecz ligowy. Jest wspaniała okazja, by to zrobić — mówiła na konferencji prasowej środkowa radomskiej drużyny Kamila Witkowska, która do niedawna występowała w łódzkim klubie.

ŁKS grał w dwóch ostatnich finałach Pucharu Polski i oba przegrał 2:3.

— ŁKS nie miał ostatnio szczęścia, ale apetyt w klubie i wśród kibiców jest ogromny — stwierdziła środkowa "Wiewiór" Anna Obiała. Z kolei opiekun łodzianek Alessandro Chiappini przyznał, że spodziewa się wysokiego poziomu. — Nie ma murowanego faworyta, więc będzie decydowała dyspozycja dnia i niuanse — zaznaczył.

W drugim półfinale lider ekstraklasy DevelopRes Rzeszów zmierzy się BKS-em. Trener ekipy z Podkarpacia Michal Masek uważa, że na takie spotkania nie potrzeba dodatkowej mobilizacji.

— Dziewczyny wiedzą, po co tutaj są, a bardziej niż motywacja potrzebne jest dobre podejście do meczu — podkreślił.

Elbląg po raz pierwszy będzie gospodarzem turnieju finałowego; wcześniej przez siedem lat zawody były rozgrywane w Nysie. Przedstawiciele nowego organizatora poinformowali, że już osiągnęli sukces. Na oba mecze półfinałowe i finał wszystkie bilety zostały wyprzedane.

— Zarówno zawodniczki, jak i kibice zobaczą, jaki piękny jest Elbląg. Brak wolnych miejsc hotelowych pokazuje, jak dużą promocją są wydarzenia sportowe. Nasze miasto jest coraz atrakcyjniejsze, zwłaszcza dla tych, którzy chcą spędzić aktywnie czas — powiedział wiceprezydent miasta Piotr Kowal.


Program turnieju

sobota

ŁKS Commercecon Łódź - Moya Radomka Radom (14.45)
DevelopRes Rzeszów - BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała (18.00)

niedziela


finał (14.45)


PAP

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama