Piątek, 6 grudnia 2019. Imieniny Dionizji, Leontyny, Mikołaja

Start Elbląg podejmuje wicelidera z Gdyni

2013-03-08 13:00:49 (ost. akt: 2013-03-08 10:52:21)
Start Elbląg

Start Elbląg

Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski

Piłkarki ręczne superligi w ten weekend rozegrają przedostatnią kolejkę spotkań rundy zasadniczej. Start Elbląg podejmuje w sobotę aktualnego mistrza Polski Łączpol Gdynia.

To będzie ostatni w rundzie zasadniczej występ elbląskich szczypiornistek przed własną publicznością. Za tydzień na zakończenie tej części rozgrywek zagrają w Kielcach z KSS. Łączpol przed meczem w Elblągu jest na drugim miejscu w tabeli i ma już zapewniony udział w fazie play-off. O miejsce w pierwszej ósemce w ostatniej części sezonu na pewno będą walczyły także: SPR Lublin, Zagłębie Lubin i Politechnika Koszalin. Ostatnie dwie kolejki spotkań przyniosą odpowiedź na pytanie, kto jeszcze awansuje do fazy play-off. Szanse ma także dziewiąty w tabeli Start Elbląg, ale jest w bardzo trudnej sytuacji.

Faworytem sobotniego meczu w Elblągu są gdynianki. — Mają się jeszcze o co bić i na pewno zagrają u nas z dużą determinacją — uważa trener Startu Justyna Stelina. — Cały czas bronią drugiego miejsca w tabeli, które jest także w zasięgu Zagłębia Lubin.
Start od początku roku w ośmiu meczach zdobył tylko 4 pkt. Za sobą ma serię siedmiu spotkań bez zwycięstwa. Trudno przypuszczać, że tę czarną serię uda mu się przerwać w sobotę. — Szkoda, że ostatnio ze względu na różne perypetie zdrowotne nie mogłyśmy trenować w pełnym składzie. Przez to jesteśmy trochę rozbite — mówi Justyna Stelina. — W tym tygodniu choroba zmogła Agnieszkę Wolską i Ivetę Matouskową. Myślę, że do meczu z Łączpolem wyzdrowieją. Mimo kontuzji pod uwagę brana jest też Wioletta Janaczek.

Sobotnie spotkanie w hali Centrum Sportowo-Biznesowego przy Al. Grunwaldzkiej 135 rozpocznie się o godz. 18.
— W ostatnim spotkaniu w Szczecinie (Start przegrał z Pogonią 30:34 - red.) zawiodłyśmy. Mogłyśmy powalczyć o dwa punkty i teraz łatwiej byłoby o miejsce w pierwszej ósemce — mówi trener Startu. — Nie lubię roztrząsać "co by było gdyby?". Musimy skupić się na pojedynku z Łączpolem i z podniesionymi głowami starać się o jak najlepszy wynik. Czy stać nas na niespodziankę? W kobiecych grach zespołowych już wiele ich było.
jk

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB