Sobota, 18 listopada 2017. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Magda Gessler: Mogę pomóc na krótko albo na całe życie

2013-03-21 15:04:24 (ost. akt: 2013-03-21 15:24:46)
Magda Gessler

Magda Gessler

Autor zdjęcia: www.magdagessler.pl

To trochę tak, jak ktoś ma cukrzycę i ktoś mu przepisze recepty, przygotuje dietę. Jeżeli ten ktoś stosuje się do diety i recept, to ma szansę na długie życie. Jeśli dalej będzie wpierniczał ciastka i jadł rzeczy, które są węglowodanami, które też się przekształcają w cukier, to wiadomo, że długo nie pożyje — mówi Magda Gessler, gospodyni programu "Kuchenne rewolucje", w rozmowie z Sylwią Warzechowską.

— Czy jest Pani pierwszy raz w Elblągu?
— Tak, chyba tak.

— Przywiodły Panią do naszego miasta "Kuchenne rewolucje". Czy możemy spodziewać się dużych zmian w restauracji, która zgłosiła się do udziału w programie?

— Trudno mi na ten temat odpowiedzieć, bo będzie to tak jakby zdrada całego projektu zmian.

— Rozumiem, że widzowie dowiedzą się tego z telewizji podczas emisji odcinka?
— Dokładnie, a wy wcześniej.

— Internauci donoszą, że kelnerka i kucharz z Viki Lektiko na wieść o Pani przyjeździe poszli na urlop.
— Bardzo dobrze, ja bym na ich miejscu zaszyła się w takiej mysiej dziurze i stamtąd bym nie wychodziła, nigdy. Dziwię się, że wszyscy tego nie zrobili.

— Czy w dotychczasowych odcinkach "Kuchennych rewolucji" zdarzały się takie restauracje, którym nie była Pani w stanie pomóc?
— Nie, poza jedną, którą zajął komornik. Ja mogę pomóc na krótko albo na całe życie. To trochę tak, jak ktoś ma cukrzycę i ktoś mu przepisze recepty, przygotuje dietę. Jeżeli ten ktoś się stosuje do diety i recept, to ma szansę na długie życie. Jeśli dalej będzie wpierniczał ciastka i jadł rzeczy, które są węglowodanami, które też się przekształcają w cukier, to wiadomo, że długo nie pożyje.

— Po czym można poznać dobrą restaurację?
— Po tym, że jest pełno gości. Jest czysto, pachnie, jest dobra atmosfera, dobra energia, ludzie są zadowoleni, pozwalają sobie na wypicie odrobiny alkoholu. Że jest luz blues, jest smacznie, są kolejki, a goście jeszcze przed jedzeniem pożerają wszystko wzrokiem.

— Przed nami święta wielkanocne. Bez jakiej potrawy nie wyobraża sobie Pani Wielkanocy?
— Bez baby wielkanocnej.Bez białej kiełbasy, żurku, boczku - najpierw parzonego, wędzonego, potem pieczonego. Bez chrzanu, ćwikły, mazurków.

— Jest Pani bardzo energiczną osobą, tak odbieram Panią ze szklanego ekranu. Skąd bierze Pani tyle energii?
— Mam energię, bo kocham to, co robię, co sprawia mi ogromną radość. To jest moja pasja.
Czytaj również:
Kuchenne rewolucje w Viki Lektiko
Szef Viki Lektiko surowych ocen Magdy Gessler się nie boi

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Cukrzyk #1030844 | 80.55.*.* 22 mar 2013 09:25

    Jak można restaurację porównywać do cukrzyka???????????

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Wilanów #1030629 | 83.11.*.* 21 mar 2013 21:39

      Matka Kononowicz z Białegostoku ojciec Ikonowicz z Rembertowa.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. rebe #1030451 | 89.69.*.* 21 mar 2013 19:03

      raczej rodzinne nazwisko to Kononowicz ;PPPPP

      ! - + odpowiedz na ten komentarz