Poniedziałek, 10 sierpnia 2020. Imieniny Bianki, Borysa, Wawrzyńca

Szukali bliźniaka genetycznego dla chorej Jagódki

2013-03-25 11:09:21 (ost. akt: 2013-03-25 11:00:39)
Przez siedem godzin zgłosiło się 320 osób chętnych oddać szpik

Przez siedem godzin zgłosiło się 320 osób chętnych oddać szpik

Autor zdjęcia: Ryszard Biel

Elblążanie nie zawiedli. 320 osób zarejestrowało się w bazie dawców podczas sobotniej akcji Dzień Dawcy Szpiku dla Jagódki. Mniej więcej za miesiąc dowiemy się, czy wśród nich znajduje się bliźniak genetyczny chorej na białaczkę dziewczynki.

Jagódka ma 1,5 roku. Gdy ukończyła 5 miesięcy przestała przybierać na wadze. To był początek trudnej drogi dla dziewczynki i jej rodziny. Szereg specjalistycznych badań i długie tygodnie wyczekiwania na diagnozę potwierdziły najgorsze. Okazało się, że malutka cierpi na ostrą białaczkę szpikową.

Większość swojego krótkiego życia Jagódka spędziła w szpitalu. Obecnie już wiadomo, że jedynym ratunkiem dla niej jest przeszczep szpiku. Rodzice dziewczynki, sami nie mogą zostać dawcami, rozpoczęli jednak poszukiwania bliźniaka genetycznego córki. Do akcji przyłączyli się również elblążanie.

— Dlaczego zarejestrowałam się do bazy dawców szpiku? Nawet trudno powiedzieć. To chyba naturalne, jeśli można komuś pomóc, to nie rozumiem dlaczego tego nie zrobić — mówi Natalia Sawczuk z Elbląga, jedna z wielu osób, które wzięły udział w Dniu Dawcy Szpiku dla Jagódki.

Akcja Fundacji Dlaczego Pomagam, zorganizowana z myślą o chorej na białaczkę dziewczynce, odbyła się w sobotę w Ratuszu Staromiejskim. Przez siedem godzin odbywała się tam rejestracja potencjalnych dawców. Tym, którzy się zgłosili od razu robiono badania, które wykażą czy mogą oddać szpik.

— Ludzie reagowali naprawdę fajnie. Większość już nieco na temat oddawania szpiku. Znali listę chorób, które dyskwalifikują do bycia dawcą, czy metody pobierania szpiku — mówi Marta, jedna z wolontariuszek prowadzących rejestrację. 
Chętnych, którzy zadeklarowali, że oddadzą szpik było wielu. Tylko w ciągu dwóch pierwszych godzin trwania akcji zgłosiło się 85 osób. Ostatecznie bazę dawców zasiliło 320 elblążan.

— Oddaję krew. Więc pomyślałem, czemu nie zrobić jeszcze czegoś więcej — mówi Mateusz Smolarski z Elbląga. — Tym bardziej, że mam znajomą, która potrzebuje szpiku. Niestety okazało się, że ja jej nie mogę pomóc. Może mój szpik przyda się innej, chorej osobie.

Dopiero za miesiąc dowiemy się, czy poszukiwania bliźniaka genetycznego Jagódki, zakończyły się sukcesem. 

— Na miejscu, w ratuszu, robiliśmy wszystkie potrzebne badania. Ich wyniku poznamy za trzy, cztery tygodnie. Wtedy dowiemy się, czy znalazła się osoba, która może oddać szpik Jagódce — mówi Anetta Szczepińska z Fundacji Dlaczego Pomagam. — Osoby, które się zarejestrowały również w ciągu trzech tygodni otrzymają, na adres podany w formularzu, informację o oficjalnej rejestracji w bazie dawców.

W akcję na rzecz małej Jagódki zaangażowało się wiele osób. Do Elbląga przyjechali przedstawiciele Fundacji DKMS Polska. Samej rejestracji towarzyszyło wiele atrakcji. Strefę gier planszowych przygotowała Fabryka Działań Niemożliwych z Elbląga, pokaz szczudlarzy Elbląski Oddział Abstrakcyjny, a pokaz ratownictwa medycznego uczniowie Policealnej Szkoły Medyk w Elblągu.
naj


Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. karolina #1038178 | 89.229.*.* 28 mar 2013 22:30

    Może dawca już jest, ale rejestr nie potrafi go znaleźć? Koniecznie zgłoście się do Medigenu (to najlepszy wg statystyk Poltransplant ośrodek doboru dawców, znajdują kogoś kiedy inni twierdzą ze dawcy nie ma).

    ! - + odpowiedz na ten komentarz