Sobota, 22 września 2018. Imieniny Maury, Milany, Tomasza

Oskarżeni o handel kobietami wyrok usłyszą w czerwcu

2013-05-08 16:26:34 (ost. akt: 2013-05-08 16:34:23)
Z powodu braku jednego  z obrońców proces nie dobiegł końca


Z powodu braku jednego z obrońców proces nie dobiegł końca


Autor zdjęcia: Ryszard Biel

Wbrew oczekiwaniom sędzia Piotr Żywicki nie zakończył dzisiaj procesu przeciwko grupie oskarżonej o sprzedaż kobiet do niemieckich domów publicznych. Nie stawił się jeden z obrońców. Końca procesu, który ruszył ponad trzy lata temu, z utęsknieniem oczekują nawet sami oskarżeni. Szansa na to będzie najwcześniej 12 czerwca.

Proces ciągnie się od stycznia 2010 roku. Jednak przez ostatnie kilkanaście miesięcy nie odbyła się ani jedna rozprawa.

— Ponieważ tak długo czekaliśmy na odpowiedź z Niemiec — tłumaczył tę przerwę Piotr Żywicki. — Pytaliśmy niemiecką prokuraturę o osoby, które przewijały się w trakcie postępowania.


Okazało się, że śledczy z Niemiec zagubili część akt spraw, które toczyły się w 2005 roku, a dotyczyły również handlu kobietami. Informacje przekazane przez naszych zachodnich sąsiadów praktycznie nic nie wniosły do sprawy.

Sędzia był skłonny zakończyć postępowanie sądowe i rozpocząć wysłuchiwanie mów końcowych prokuratora i obrońcy. Nie było to możliwe, ponieważ w sądzie nie stawił się jeden z obrońców. Wprawdzie zastępował go mecenas Stanisław Borzdyński, ale nie miał on pełnej substytucji, umożliwiającej wygłoszenie mowy końcowej. W tej sytuacji sąd odroczył proces do 12 czerwca.

Jednocześnie sędzia Żywicki uprzedził, że może zmienić kwalifikację czynu oskarżonych. Po rozpoczęciu procesu zmienione zostało prawo karne i dostosowane do prawodawstwa unijnego. Początkowo oskarżonym o handel żywym towarem groziła kara do 15 lat więzienia. Teraz okazało się, że kary mogą być znacznie niższe. 
Oskarżeni mogą odpowiadać z art. 204 Kodeksu Karnego, czyli za nakłanianie innych osób do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwianie. Grozi za to kara do 3 lat więzienia.

— Pragnę przypomnieć, że część oskarżonych spędziło w areszcie tymczasowym nawet 2 lata więzienia — stwierdził mec. Borzdyński. — Wobec niektórych osób postępowanie można więc nawet warunkowo umorzyć. Chociaż obrona jest zgodna, że w obliczu dowodów nasi klienci powinni być uniewinnieni. Przecież nikt nie handlował tymi paniami, one wiedziały po co jadą do Niemiec — dodał. — Nas interesuje tylko uniewinnienie oskarżonych.

Odmienne stanowisko prezentuje prokurator.

— W ocenie prokuratury doszło do handlu ludźmi — zdecydowanie twierdzi prokurator Mariusz Marciniak z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. — Pokrzywdzone zostały tam zawiezieni za darmo, a w życiu nie ma nic za darmo. Więc grupa, która ją tam zawiozła musiała coś na tym zarobić.

Według zeznań poszkodowanych, tylko jedna z kobiet wiedziała, że jedzie do domu publicznego. Cztery pozostałe miały być przekonane, że jadą do atrakcyjnej, dobrze płatnej pracy.
— A sprawcy pozbawienia człowieka wolności, które trwało dłużej niż 7 dni, grozi kara od roku do lat 10 — dodaje prokurator.

Według ustaleń prokuratury w 2005 roku do agencji towarzyskich w Berlinie i Frankfurcie trafiło pięć kobiet. Za każdą z nich grupa miała otrzymać od 2-2,5 tys. euro. Kobiety miały być rekrutowane poprzez znajomych. Często wykorzystywano ich trudną sytuację materialną. Oferowano im dobrze płatną pracę w Niemczech — w charakterze opiekunki do dzieci, sprzątaczki, czy barmanki.

Wszyscy oskarżeni, podobnie jak ich ofiary, pochodzą z Elbląga i okolicznych miejscowości. Oskarżeni nie przyznają się do winy. Twierdzą, że kobiety doskonale wiedziały dokąd jadą i w jakim charakterze będą pracowały. Na ławie oskarżonych zasiada w sumie osiem osób. Akt oskarżenia liczy 50 stron. Większość z oskarżonych już wcześniej wchodziła w konflikt z prawem.
Rafał Maliszewski

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. sprawiedliwy #1078654 | 213.73.*.* 9 maj 2013 07:13

    zhandlować ich za pół ceny do bandy hardcorowych gejów. Kasę przeznaczyć na cele społeczne.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. obywatel #1078403 | 81.190.*.* 8 maj 2013 20:29

    Za handel żywym towarem ,wykorzystując trudna sytuację kobie w kochanej POlsce , powinien być surowy wyrok. A, że teraz siedzą w areszcie to bardzo dobrze nie będą mataczyć w sprawie. POlak POlakowi to robi to jest HAŃBA- WSTYD dla NARODU POLSKIEGO. Uważam że SĄD niezawisły , przykładowo ukarze sprawców hańebnego czynu.!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. nie ma litości dla skurwysynów #1078314 | 88.156.*.* 8 maj 2013 18:42

    Oddać ich za darmo gangowi murzynów homoseksualistów oni będą wiedzieli co z nimi zrobić.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Mono #1078287 | 88.199.*.* 8 maj 2013 18:01

    ścierwa powinny dostać dożywocie!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. ja #1078278 | 83.9.*.* 8 maj 2013 17:44

    Dożywocie

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (6)