Czwartek, 14 listopada 2019. Imieniny Emila, Laury, Rogera

Rejsyty. Wieś zmieniła się dosłownie w oczach



2013-08-17 10:00:00 (ost. akt: 2013-08-16 10:39:46)

Autor zdjęcia: archiwum prywatne


Członkowie powiatowej komisji, oceniającej wsie zgłoszone do konkursu "Czysta i piękna zagroda - estetyczna wieś 2013" byli pod wrażeniem: dosłownie nie poznawali Rejsyt, gdy zawitali do nich po raz drugi. Właśnie ta miejscowość powalczy o laury podczas wojewódzkiej rywalizacji najaktywniejszych wsi Warmii i Mazur.



Do eliminacji wojewódzkiego konkursu "Czysta i piękna zagroda - estetyczna wieś 2013", organizowanego przez Związek Gmin Warmińśko-Mazurskich, zgłosiło się 10 wsi z powiatu elbląskiego.

— Z każdego powiatu do dalszej rywalizacji mogła być zakwalifikowana tylko jedna wieś — informuje Marek Murdzia, rzecznik prasowy starosty elbląskiego. — Rejsyty w gminie Rychliki okazały się bezkonkurencyjne. 



Jeszcze jedna próba

O miejscu w eliminacjach powiatowych decydowała różnica punktów, przyznanych przez komisję podczas pierwszej i drugiej wizytacji. Liczyło się właściwie wszystko: od m.in. zadbanych elewacji budynków i obejść, poprzez piękne ogrody i porządek przy przystanku po oznakowanie obiektów.


— Po pierwszej wizycie Rejsyty dostały 37,7 punktów na 100 możliwych, po drugiej - 84,7 punkta. Pomysłowości i energii pani sołtys naprawdę można pozazdrościć — podkreśla Marek Murdzia.


Anna Dmytryszyn sołtysem jest od lutego. To nie jest jej pierwsza kadencja. Poprzednio zrezygnowała z tej funkcji. 

— Inni sołtysi też przychodzili i zaraz odchodzili. Nic się w tej naszej wsi, która jest typową miejscowością popegeerowską nie dawało zrobić — przyznaje pani sołtys. — Gdy w gminie zaczęto myśleć o likwidacji naszego sołectwa, postanowiłam spróbować jeszcze raz...
Pani sołtys się zawzięła i postanowiła - oczywiście przy pomocy mieszkańców - wieś odmienić. Efekty już teraz są oszałamiające.



Ambitne plany

— Ludzie, którzy do nas przyjeżdżają mówią, że nie poznają naszej wsi — cieszy się pani sołtys, która już myśli o założeniu stowarzyszenia.
— Będzie nam łatwiej zdobywać pieniądze z różnych źródeł — mówi Anna Dmytryszyn.


Pani sołtys ma ogromnie ambitne plany. Nie wystarcza jej doprowadzenie do porządku dwóch pałacowych pomieszczeń, pełniących rolę świetlicy wiejskiej. 
— Musimy jeszcze wyremontować kuchnię. Chciałabym, żeby stowarzyszenie zajęło się m.in. adaptacją wolnych trzech sal w pałacu na niewielki hotelik, głównie dla Niemców, którzy często do nas zaglądają. Chcę też odzyskać dla wsi jeziorko i park przy pałacu, które są teraz w dzierżawie.

Nowy mostek i koń z brzozy


Co w ostatnim czasie udało się we wsi zrobić?

— Odnowiliśmy salę taneczną w pałacu. Uporządkowaliśmy teren przed pałacem. Gdy wyrwaliśmy wszystkie zarastające go zielska okazało się, że wokół pałacu jest piękny bruk. Przed pałacowym wejściem urządziliśmy klomb z cyniami. Uatrakcyjniliśmy też pobliski plac zabaw. M.in. postawiliśmy na nim zrobioną z opon dorożkę, którą ciągnie koń własnoręcznie przeze mnie wypleciony z gałązek brzozy. Postawiliśmy nowy krzyż we wsi i zagospodarowaliśmy placyk wokół niego. Odnowiliśmy przystanek autobusowy — wymienia prawie jednym tchem pani sołtys.


A to nie jest jeszcze wszystko. We wsi, nad rzeczką, zaczęło powstawać miejsce spotkań rekreacyjnych dla mieszkańców. Nad rzeczką pojawił się nowy mostek.

— Nie powiem, że łatwo jest przekonać ludzi do pomocy w pracach na rzecz wsi — przyznaje pani sołtys. — Ale mieszkańcy, widząc, że coś się dzieje, coraz chętniej odpowiadają na moje zaproszenia. Oczywiście nic nie zrobilibyśmy bez sponsorów. Szczególnie chciałam podziękować panu Leszkowi Drewnowskiemu za dużą i bezinteresowną pomoc dla naszej wsi.
gog

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB