Sobota, 16 grudnia 2017. Imieniny Albiny, Sebastiana, Zdzisławy



Gdybym była widząca już dawno śpiewałabym z zespołem

2013-09-04 07:00:00 (ost. akt: 2013-09-03 13:59:19)
Barbara Suchodolska

Barbara Suchodolska

Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski

Śpiewam od lat, śpiewam kiedy tylko mogę — mówi Barbara Suchodolska z podelbląskiej Wyspy Nowakowskiej. Przed niedowidzącą wokalistką jeden z ważniejszych egzaminów ze śpiewu, czyli udział w I Światowym Festiwalu dla Niewidomych w Krakowie. Zmierzy się z 28 artystami, którzy przyjadą między innymi z Islandii, Litwy, Włoch i Stanów Zjednoczonych.

— Jak doszło do tego, że biorę udział w tym festiwalu? Najpierw elbląski Lions Club Truso zwrócił się do związku niewidomych z zapytaniem czy jest wśród jego członków, ktoś kto mógłby wystartować do konkursu? Wybór padł na mnie, więc nie miałam innego wyboru, jak wziąć się do pracy — śmieje się pani Barbara.


Zadanie nie było łatwe. Aby wziąć udział w eliminacjach należało przesłać do Krakowa nagranie oryginalnego utworu. Nasza reprezentantka zaśpiewała piosenkę Łukasza Geska "Jak ptak". Ten spodobał się jury.


— W sierpniu dotarła do mnie informacja, że się dostałam. Cieszę się, tym bardziej, że przyjdzie mi się zmierzyć z osobami z całego świata — mówi wokalistka. — Przed finałem czeka mnie jeszcze trochę lekcji z panem Wojtkiem Karpińskim, który dba o to, żebym w odpowiednich momentach brała wdechy czy uśmiechała się do publiczności. 



Pani Barbara nie ukrywa, że taki występ będzie spełnieniem jej marzeń. Kobieta śpiewa od 17 roku życia. Wtedy, tak trochę przez przypadek, trafiła do zespołu weselnego. Od tamtego momentu muzyka zawsze była obecna w jej życiu, choć nigdy zawodowo. 


— Trochę śpiewam w kościele, śpiewałam na kilku imprezach m.in. z okazji 40-lecia Polskiego Związku Niewidomych w Elblągu. Praktycznie śpiewam, kiedy tylko mogę — mówi o swojej pasji nasza rozmówczyni. — Nie powiem trochę się stresuje przed wyjazdem do Krakowa. Ogólnie jestem dobrej myśli i mówię sobie, że ten się nie myli, kto nic nie robi. Cieszę się również, że będę reprezentowała nie tylko siebie, ale i Elbląg. Pamiętam, jak sama kibicowałam Ryszardowi Rynkowskiemu i jego drużynie podczas "Bitwy na głosy". Oni naprawdę fantastycznie zareklamowali Elbląg. Mam nadzieję, że mi się też to uda, chociaż pewnie na mniejszą skalę.


Kobieta podkreśla również, że sama inicjatywa Lions Club jest niezwykle cenna. 
— Tego typu imprez skierowanych do naszego środowiska praktycznie nie ma. Problemy ze wzrokiem oczywiście nas ograniczają, ale i wśród niewidomych są osoby, które mają talent. Jednak bardzo ciężko się im przebić. Myślę, że gdybym była widząca już dawno śpiewałabym z jakimś zespołem, a tak czuję się trochę jak ta szara myszka. Ten festiwal udowodnił, że marzenia się spełniają. Moje już po części się spełniło. Czy spełni się do końca? Przekonamy się w listopadzie — dodaje pani Barbara.
naj

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. JK #1192650 | 178.235.*.* 8 wrz 2013 12:11

    Basiu jesteś najlepsza! Dasz radę!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. znajoma #1190388 | 81.219.*.* 4 wrz 2013 20:20

    Basiu będę trzymała za Ciebie kciuki.Brawo

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. nnnn #1189735 | 87.205.*.* 4 wrz 2013 08:49

    BRAWO!!!!!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz