Wtorek, 19 marca 2019. Imieniny Aleksandryny, Józefa, Nicety

Dom dla bezdomnych nie dla nosicieli wirusa HIV?

2013-09-13 07:00:00 (ost. akt: 2013-09-12 12:15:57)
W domu dla bezdomnych przebywa obecnie 50 mężczyzn

W domu dla bezdomnych przebywa obecnie 50 mężczyzn

Autor zdjęcia: Ryszard Biel



Nie zostałem przyjęty do domu dla bezdomnych, bo ujawniłem, że jestem nosicielem wirusa HIV. To dyskryminacja — oskarża pan Piotr z Elbląga. Kierownictwo domu odrzuca zarzuty i tłumaczy, że udało się znaleźć placówkę, która w lepszy sposób będzie mogła pomóc mężczyźnie.

Pan Piotr był uzależniony od narkotyków.
— Brałem przez 8 lat. Te osiem lat zrujnowało mi życie — opowiada. 
Mężczyzna zapewnia, że dzisiaj nie zażywa narkotyków, nie nadużywa także alkoholu. — Od 12 lat jestem czysty — mówi.


Jego rodzice mieszkają przy jednej z głównych ulic Elbląga. On sam jest bezdomny. — Latem sobie radziłem mieszkając na działkach, u znajomych. Nadchodzą jednak zimniejsze dni, więc postanowiłem poszukać schronienia w domu dla bezdomnych — opowiada.

Kiedy zjawił się w domu dla bezdomnych, został odesłany do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

— W domu nie pozwolono nawet zjeść mi posiłku — mówi. — W MOPS podczas wywiadu środowiskowego przyznałem, że jestem nosicielem wirusa HIV. Urzędniczka stwierdziła, że to może stanowić problem i zadzwoniła do kierownika domu dla bezdomnych — opowiada pan Piotr.


Mężczyzna ostatecznie nie został przyjęty do domu dla bezdomnych. Trafił do poradni Monar w Elblągu.


— Tu otrzymałem skierowanie do ośrodka leczenia uzależnień koło Wrocławia — mówi pan Piotr, który nie może pogodzić się z tym, jak został potraktowany. — Gdybym nie ujawnił informacji o tym, że jestem nosicielem wirusa HIV, zostałbym przyjęty. To niewiarygodne, że w XXI wieku można być dyskryminowanym z tego powodu — dziwi się.


Kierownictwo domu dla bezdomnych odrzuca te zarzuty i twierdzi, że udało się znaleźć placówkę, która w lepszy sposób będzie mogła pomóc mężczyźnie. W regulaminie domu dla bezdomnych jest zapis, że nie są przyjmowane osoby z chorobami zakaźnymi oraz z zaburzeniami i chorobami psychicznymi. 


— Wiadomo jednak, że życie weryfikuje ten zapis — mówi Artur Dąbrowski, kierownik domu dla bezdomnych.


Jak tłumaczy, pan Piotr mógł poczuć się dyskryminowany, ale... — Nie został skrzywdzony — zapewnia. — Od razu skontaktowaliśmy się z poradnią Monaru i udało się dla niego znaleźć miejsce w placówce, która będzie potrafiła bardziej mu pomóc. To pierwszy taki przypadek. Wcześniej była u nas przez pewien czas osoba, która była nosicielem wirusa HIV.


Kierownik placówki zdecydowanie odrzuca zarzut, że pan Piotr nie dostał posiłku.
— Jadł u nas przez cały tydzień, co mamy udokumentowane. Dostał także wyprawkę ubrań i mydło — mówi.

AKT

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. cool #1196470 | 83.30.*.* 13 wrz 2013 09:08

    Jak dom prowadziły siostry Albertynki to dla wszystkich było miejsce w Domu Brata Alberta. Ciekawe komu przeszkadzały, że je przegonili...

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)