Poniedziałek, 27 maja 2019. Imieniny Amandy, Jana, Juliana

Nie ma przejścia, ale... tak jest bliżej

2013-10-21 07:11:00 (ost. akt: 2013-10-20 20:47:43)

Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski

Kwestia przyzwyczajenia? Nieprzemyślany projekt? Trudno powiedzieć. Jedno jest pewne, pokonywanie oddanej po remoncie alei Armii Krajowej może być niebezpieczne. Piesi cały czas przechodzą w miejscu, w którym przed remontem było przejście. Problem w tym, że teraz już go tam nie ma.

Na alei Armii Krajowej przez długie lata funkcjonowały trzy przejścia. Bez problemów można było dostać się, od strony parku Planty, zarówno na przystanek autobusowy, na niewielki rynek czy do marketu. Teraz to się zmieniło.

— Projektant w ciągu alei przewidział dwa przejścia dla pieszych z sygnalizacją świetlną, przy skrzyżowaniach z ul. Pocztową oraz 12 Lutego — mówi Rafał Maliszewski z Biura Prasowego prezydenta Elbląga.
Jak zapewnia miasto, projektant kierował się się zarówno obowiązującymi przepisami i wymaganiami dotyczącymi projektowania dróg, jak i potrzebą zachowania płynności ruchu.
To najwyraźniej nie przekonuje pieszych. Po likwidacji jednego z przejść, akurat tego w połowie ulicy, często muszą nadkładać drogi, by zgodnie z prawem przedostać się na drugą stronę. Nie wszyscy mają jednak tyle cierpliwości oraz siły, więc przechodzą w miejscu, gdzie jeszcze niedawno „zebra“ była, ale po remoncie zniknęła. W efekcie kierowcy często i tak muszą zatrzymywać się w połowie ulicy, aby przepuścić pieszych.
— Ktoś pomyślał o kierowcach, a pieszych najwyraźniej nie wziął pod uwagę — żali się pani Jadwiga, elblążanka. — Teraz i tak większość osób, zamiast przechodzić na pasach, po prostu wchodzi na ulicę. Wiem, że to niebezpieczne, ale przyznam, że samej mi się zdarzyło tak zrobić. Wybrałam prostszą drogę.

Zapytaliśmy więc władze miasta, czy w trosce o bezpieczeństwo pieszych, nie powinno się przywrócić trzeciego przejścia dla pieszych, które znajdowało się w połowie tej ulicy. Okazuje się, że to niemożliwe. Argumentów, zdaniem urzędników, jest całkiem sporo.
Pomiędzy dwoma zaprojektowanymi przejściami, występuje w sumie pięć pasów ruchu, które musiałyby zostać pokonane przez pieszych, co jest bardzo niekorzystne pod względem zapewniania im bezpieczeństwa. Dodatkowo duże natężenie ruchu na tej ulicy wymaga każdorazowo zastosowania sygnalizacji świetlnej w miejscu projektowanego przejścia. Urzędnicy przypominają, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, w przypadku alei, odległość między przejściami z sygnalizacją powinna wynosić więcej niż 400 metrów. To skutecznie uniemożliwia utworzenie trzeciego przejścia na ulicy, która ma długość 360 metrów.
Pozostaje tylko nadzieja, że piesi dostosują się do nowej sytuacji. naj

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (9) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Ndriu #1224507 | 91.235.*.* 21 paź 2013 19:42

    I tak można przechodzić zgodnie z prawem. Jeżeli ulica ma 360 m to na środkowych 160 metrach można legalnie przekraczać ją, ponieważ odległość od najbliższego przejścia dla pieszych przekracza 100 m :)

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. kangur #1224185 | 78.88.*.* 21 paź 2013 12:52

      P.S. Co tam tylko 400 metrów ! Zróbcie przepis, że odległość między przejściami powinna wynosić 3 kilometry. Będzie bezpieczniej i zniknie problem z budową przejść. Pieszy chcąc przejść przez ul. Płk Dąbka na wysokości ul.Pionierskiej będzie musiał przespacerować się na Zawadę lub do ul. Hetmańskiej. A co tam. Spacer to zdrowie. Wszyscy będą zadowoleni !!! :D

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. kangur #1224177 | 78.88.*.* 21 paź 2013 12:43

      P A R A N O J A ! ! ! Niech durnie, którzy wprowadzają takie głupie przepisy wprowadzą przepis żeby na tak szerokich ulicach piesi mieli obowiązek chodzić tylko po prawej stronie a drudzy durnie niech dostosowują się do takiego przepisu, postawią stosowne znaki dla pieszych i zmuszają pieszych do chodzenia tylko ruchem prawostronnym. Nie zdziwiłbym się gdyby jeden debil z drugim wymyślił przepis żeby piesi na ulicy jednokierunkowej chodzili tyłem :D

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. ZIEMA!!! #1224102 | 109.241.*.* 21 paź 2013 11:20

      Najlepiej niech zrobią przejścia co pół metra to wszystkich zadowolą!!!Bzdura!!!

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    4. Ze-wa #1224095 | 81.190.*.* 21 paź 2013 11:16

      A mi się tam zdarzyła dość zabawna sytuacja. Szłam od strony parku w kierunku rynku i na śmierć zapomniałam że teraz tam tego przejścia nie ma. No nic, przejdę na dziko-pomyślałam. Gdy zbliżałam się do ulicy, okazało się że wzdłuż ulicy spaceruje akurat patrol policji. Jako że nie spieszy mi się po mandat, zmieniłam drogę i także szłam ulicą w kierunku legalnego przejścia dla pieszych. Jakie było moje zdziwienie kiedy po chwili odwróciłam się zobaczyć czy patrol ciągle za mną idzie i zobaczyłam tych dwóch policjantów przebiegających przez ulicę właśnie tam gdzie ja chciałam przebiec, a zrezygnowałam w obawie przed mandatem. Tak więc nawet policja ma gdzieś ten nowy ład. Ciekawi mnie tylko, czy ja bym wtedy dostała ten mandat czy nie:)

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (9)