Wtorek, 13 kwietnia 2021. Imieniny Artemona, Justyny, Przemysławy

Wygrane Olimpii II i Zatoki w IV lidze

2013-11-03 16:55:15 (ost. akt: 2013-11-03 16:35:54)

Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski

Olimpia II Elbląg ograła 2:0 Vęgorię Węgorzewo, a braniewska Zatoka drużynę Startu Nidzica 3:2 w czwartoligowych rozgrywkach piłki nożnej.

Olimpia II Elbląg – Vęgoria Węgorzewo 2:0 (1:0)
1:0 — Lenarczyk (30), 2:0 — Liszko (90+3)
OLIMPIA II: Hrynowiecki — Śmigielski, Brzezicki, Sadowski, Firlej (55 Urbaniak), Zieliński, Liszko, Skierkowski, Nowosielski (82 Pleszkun), Świniarski (90 Fudala), Lenarczyk (76 Złoty)
VĘGORIA: Suszczewicz — Maliszewski, Bzdel, Biaduń, Magnuszewski, Nagórski, Pruszyński, Petiuk, Klukiński, Kobryń, Klisz

Goście przyjechali na mecz z 11-osobową kadrą, więc trener Mirosław Lubas nie był w stanie dokonać żadnych zmian. Gospodarze w pełni na zwycięstwo zasłużyli. W pierwszej części meczu kibice zobaczyli tylko jednego gola - w 30. min po strzale Łukasza Lenarczyka z pola karnego. Pięć minut wcześniej, to goście powinni objąć prowadzenie, ale strzał z 7 metrów Daniela Maliszewskiego obronił Kamil Hrynowiecki. Po przerwie każda ze stron miała po dwie sytuacje do zmiany wyniku, ale bardzo dobrze bronili obaj bramkarze: Hrynowiecki w Olimpii oraz Damian Suczczewicz w Vęgorii. Dopiero w doliczonym czasie gry, w ostatniej akcji meczu, elblążanie wyprowadzili kontrę, po której Andrzej Liszko strzelając z 11 metrów ustalił wynik.

Zatoka Braniewo – Start Nidzica 3:2 (3:1)
0:1 — Zakrzewski (6), 1:1, 2:1, 3:1 — Śniegocki (8, 20, 23), 3:2 — Wawrzyniak (90+2)
ZATOKA: Kondryszyn — Urbański, Wolak (64 Włodarczyk), Ciepliński, Gapski, Rutkowski (85 Ptak), Żuraw, Szymanowski, Kulpaka, Śniegocki (72 Rozpędowski), Komorowski
START: Dąbrowski — Napiórkowski, Godlewski (46 Perwejnis), Korzeniewski (46 Dymarczyk), Michalski (80 P. Rzepczyński), Bróździński, Ławicki, Karwacki, R Rzepczyński, Wawrzyniak, Zakrzewski (64 Moszczyński)

— Zagraliśmy słaby mecz i tylko punkty cieszą — ocenia kierownik zespołu gospodarzy Eugeniusz Kasperek. — Mecz niespodziewanie zaczął się po myśli gości. Po dośrodkowaniu Michała Korzeniewskiego, Michał Zakrzewski wykorzystał bierność naszej defensywy i głową z bliska skierował piłkę do siatki. Radość rywali nie trwała długo, bo już dwie minuty później swój festiwal strzelecki rozpoczął Marcin Śniegocki. W ciągu kwadransa gry zdobył trzy gole. To był cios dla gości opowiada. Ten sam zawodnik mógł zdobyć jeszcze ze dwa gole, ale pod bramką gości zabrakło mu trochę cwaniactwa. JK

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB