Reklama

Elbląscy przewoźnicy przegrali na własne życzenie?

06/11/2013 19:01

Elbląscy przewoźnicy widzieli już oczami wyobraźni swoje autobusy wożące pasażerów po mieście przez kolejnych siedem lat. Ich radość nie trwała jednak długo. Krajowa Izba Odwoławcza nakazała unieważnienie wyników przetargu i wykluczenie najbardziej atrakcyjnych cenowo wykonawców z postępowania. Przyszłość elbląskich spółek pod znakiem zapytania postawiło... nieprawidłowo wniesione wadium.

Nie jest tajemnicą, że wynik przetargu na obsługę linii autobusowych w latach 2014 - 2020 miał oznaczać "być albo nie być", przynajmniej dla dwóch, z trzech elbląskich firm autobusowych. Los ALP rozstrzygnął się od razu. Zabiegająca o drugi pakiet (linie nr: 10, 11, 13, 17, 30 i 31) spółka ALP przegrała, bo złożyła o ok. 2 mln zł droższą ofertę od pierwotnych zwycięzców w tej części przetargu, czyli konsorcjum złożonego z Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej (PKS) i Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej (PKA).


Tak, jakby wadium nie było
Przypominamy, że najkorzystniejsze oferty złożyli: w pierwszym pakiecie (linie nr: 6, 8, 14, 15, 18, 19 i 20) - spółka PKA, która rywali nie miała, w drugim - wspomniane wyżej konsorcjum i w trzecim (linie nr: 7, 9, 12, 16, 21, 22, 23 i 100) - PKS. Elbląskie firmy nie cieszyły się jednak długo z wygranej w przetargu. O miejsce na rynku miejskiej komunikacji autobusowej postanowiła zawalczyć warszawska spółka Warbus, która o niewiele ponad 709 tys. zł przegrała walkę o drugi pakiet.
— Konsorcjum popełniło prosty błąd formalny: wniosło wadium w niewłaściwej formie. Wręcz nie mogliśmy nie skorzystać z takiej okazji — mówi Kazimierz Kulig, prezes zarządu spółki Warbus.
Warbus odwołał się od wyniku przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej i sprawę wygrał.
Przepisy pozwalają na wnoszenie wadium w ściśle określonych formach: pieniężnej oraz jako gwarancje i poręczenia. Elbląskie spółki "wymyśliły" jeszcze jedną formę - kompensatę. Mówiąc najprościej: ich wadium miały być niezapłacone faktury za wykonane już przez nie usługi. Krajowa Izba Odwoławcza nie miała wątpliwości - taka forma jest niedopuszczalna. Paradoksalnie, tylko ALP, który przetarg przegrał, złożył wadium w sposób prawidłowy.

Elblążanie
wypadli z gry

W pierwszym momencie wykluczenie elbląskich firm z pakietu drugiego i uznanie firmy Warbus za jego zwycięzcę, nie zapowiadało jeszcze najgorszego. W końcu i PKA, i PKA miały jeszcze po jednym pakiecie do obsłużenia. Jednak, zgodnie z wyrokiem KIO, zamawiający, czyli Zarząd Komunikacji Miejskiej został zobowiązany do ponownego zbadania i oceny wszystkich ofert złożonych w przetargu. I wtedy wybuchła prawdziwa bomba.
— Ponieważ w ofercie złożonej przez PKA na obsługę pakietu nr 1 i w ofercie złożonej przez PKS na obsługę pakietu nr 3, wadium zostało wniesione w ten sam, nieprawidłowy sposób jak miało to miejsce w przypadku konsorcjum obu spółek, w obliczu orzeczenia KIO, obie oferty również uległy odrzuceniu, a oferenci zostali wykluczeni z postępowania z tego samego powodu, czyli niewniesienia wadium — informuje Michał Górecki, specjalista ds. marketingu i komunikacji społecznej w ZKM.
W tej sytuacji, w pakiecie pierwszym jeszcze raz trzeba ogłosić przetarg, Warbus jest niekwestionowanym już zwycięzcą w pakiecie drugim (od orzeczeń KIO nie ma odwołania, chyba, że do sądu na drodze cywilnej), w pakiecie trzecim - wygrywa toruńska spółka Arriva.

Prezydent
nie mógł uwierzyć

Gdy Zbigniew Orzech, dyrektor ZKM przekazywał tę informację prezydentowi Elbląga Jerzemu Wilkowi, ten - jak sam mówi - długo nie mógł uwierzyć, w to, co słyszy.
— Mam nadzieję, przynajmniej pierwszy pakiet wygra elbląska firma — mówi Jerzy Wilk. — Trzeba też liczyć na to, że firmy spoza Elbląga nie przywiozą kierowców ze sobą...
Oczywiście i PKA i PKS zamierzają złożyć odwołanie od nowego wyniku przetargu. Czy mają nadzieję na wygraną?
— Szczerze mówiąc, przegranej w ogóle nie biorę pod uwagę — przyznaje Krzysztof Kubas, dyrektor PKA. — Już raz się zdenerwowałem, gdy pierwszy pierwszy przetarg został unieważniony, potem dwa razy się cieszyłem, teraz znowu wstrzymujemy oddech... Wolę nie myśleć, co może się stać.
PKS jest w lepszej sytuacji, bo obsługa komunikacji miejskiej to tylko ok. 20 procent całej działalności firmy.
— Nie "tylko", a aż 20 procent — precyzuje Andrzej Olejnik, dyrektor PKS ds. przewozów. — My też znajdziemy się w kłopotach, gdy wynik odwołania będzie dla nas niekorzystny. Na pewno będziemy musieli wtedy zwolnić część kierowców.

Będzie praca
dla kierowców

Wydaje się, że jedynie pracownicy pierwszej pokonanej przez rywali spółki, czyli Autobusowych Linii Prywatnych, mogą dzisiaj z pewnym spokojem myśleć o przyszłości.
— ALP się raczej nie utrzyma — nie ma złudzeń szef spółki Jan Niedziela. — Ale większość z 37 kierowców ma szansę na zatrudnienie w Warbusie. W tym tygodniu będziemy mieli spotkanie w tej sprawie. Z drugiej strony nie ukrywam, że nie wykluczam możliwości zawalczenia jeszcze o pierwszy pakiet.
Również Arriva jest zainteresowana zatrudnieniem kierowców z Elbląga.
— W ciągu najbliższych dni skontaktujemy się z władzami Elbląga oraz z obecnymi lokalnymi operatorami świadczącymi usługi na rzecz miasta w celu omówienia tej kwestii. Planujemy także umieszczenie ogłoszenia w prasie — informuje - w imieniu prezesa Arriva Bus Transport Polska Tomasza Rochowicza - Anna Wojtasiewicz.

Przetarg
jak najszybciej

Jan Niedziela nie kryje, że dziwi się szefom pozostałych spółek autobusowych, którzy mając zwycięstwo w zasięgu ręki, tak łatwo go oddali.
— Jak można było popełnić tak szkolny błąd? — dziwi się Jan Niedziela.
Ten błąd może kosztować utratę podatków, płynących do miejskiej kasy i konieczność wyłożenia dodatkowych prawie 1,2 mln zł na opłacenie przewoźników.
Wszystko rozstrzygnie się po 8 listopada. Do tego dnia można składać odwołania od wyniku przetargu w pierwszym i trzecim pakiecie. Na pytanie, kiedy będzie ogłoszony przetarg na pierwszy pakiet nie ma jeszcze konkretnej odpowiedzi.
— Na pewno jak najszybciej — odpowiada tylko Michał Górecki. — Zależy nam na tym, żeby komunikacja miejska od początku stycznia przyszłego roku mogła funkcjonować bez przeszkód. gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama