Wtorek, 21 maja 2019. Imieniny Jana, Moniki, Wiktora

Gospodynie z Tolkmicka i okolic w konkursie kulinarnym


2013-11-16 13:10:00 (ost. akt: 2013-11-15 18:25:23)
Zespołowo pierwsze miejsce zajęło Koło Kulinarne "Praktyczna Pani" z Tolkmicka za roladki rybne w sosie musztardowym

Zespołowo pierwsze miejsce zajęło Koło Kulinarne "Praktyczna Pani" z Tolkmicka za roladki rybne w sosie musztardowym

Autor zdjęcia: Karolina Krajewska



— Mój mąż wspiął się na drzewo dzikiej czereśni i z wielkim trudem udało mu się zerwać dwa kilogramy owoców. Ja stałam na dole, w pokrzywach. Z zerwanych przez niego czereśni zrobiłam nalewkę. I właśnie ją przywiozłam do Elbląga. Moja nalewka zdobyła pierwsze miejsce — mówi Emilia Piaścik z Tolkmicka.

Była to już ósma edycja konkursu "Smaki Warmii i Mazur oraz Powiśla na stołach Europy". Do Zespołu Szkół Gospodarczych w Elblągu przybyli producenci wędlin, członkinie kół gospodyń wiejskich, indywidualni wystawcy z okolic Elbląga, Braniewa, Ostródy i Iławy.

Uczestnicy prezentowali swoje wyroby i przyrządzali potrawy obiadowe na miejscu. Identyczne konkursy odbędą się jeszcze w Ełku i Szczytnie, a laureaci z poszczególnych regionów spotkają się na finałowych zmaganiach w Olsztynie. 

Na konkurs do Elbląga przybyły m.in. dwie drużyny z Tolkmicka: członkinie klubu "Gosposia", działające przy miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej i gospodynie z koła kulinarnego "Praktyczna Pani" z Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury.


Ponadto dwie mieszkanki Tolkmicka: Emilia Piaścik i Barbara Chrząszcz wystawiały swoje przysmaki indywidualnie. Indywidualnie, pyszne racuchy poddała też pod osąd jury Elżbieta Sekuła z Bogdańca (gm. Tolkmicko).
 Emilia Piaścik zdobyła dwie pierwsze nagrody: za serek jabłkowy smakołyk i za nalewkę z dzikich czereśni. 



— Mój smakołyk zrobiłam z jabłek z domieszką miodu i cukru — mówi pani Emilia. — A technika jego wytwarzania jest taka sama, jak produkcja sera. Przepis pochodzi z roku 1854, z kuchni polskiej i litewskiej.

Pani Emilia nie ukrywa, iż miała nadzieję, że jej nalewka zyska uznanie jury. W minionych latach nie udawało jej się pozyskać surowca na czereśniówkę.



— Dzikie czereśnie, potocznie zwane ptasimi, naprawdę trudno zdobyć. Trzeba wspiąć się na drzewo bardzo wysoko, na 10 - 15 metrów. W tym roku się udało. Nalewka zrobiona z czereśni wyhodowanych w sadzie nie byłaby taka pyszna, byłaby raczej mdła. Dzikie czereśnie mają w sobie goryczkę. 




Barbara Chrząszcz, przewodnicząca Klubu Gosposia indywidualnie wystawiła dżem z rajskich jabłuszek.

— Jabłuszka dostałam od sąsiadki. Mają one cierpko-kwaśy smak — mówi pani Barbara. — Lubię kandyzować owoce: wiśnie, śliwki, gruszki. W ubiegłym roku wpadłam na pomysł, żeby skandyzować również rajskie jabłuszka. Są one znakomite do dekoracji tortów i ciast. W tym roku poszłam dalej i postanowiłam zrobić dżem z rajskich jabłuszek. 




Pani Barbara podkreśla, że taki dżem bardzo trudno zrobić, "złapać" ten właściwy smak. Pracy jest naprawdę dużo, bo na początek trzeba wyciąć środek z każdego jabłuszka.
— Potem gotuję je tak jak konfitury: na kilogram owoców daję kilogram cukru. Na koniec dodaję cynamon, zmielone goździki, kardamon — zdradza pani Barbara.



Barbara Chrząszcz zdobyła drugą nagrodę za dżem z rajskich jabłuszek i drugą nagrodę za likier z jaj. 
Zespołowo pierwsze miejsce zajęło Koło Kulinarne "Praktyczna Pani" z Tolkmicka za roladki rybne w sosie musztardowym. Natomiast Klub "Gosposia" z Tolkmicka uplasował się na drugim miejscu za naleśniki po rybacku.
Karolina Krajewska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB