Niedziela, 11 kwietnia 2021. Imieniny Filipa, Izoldy, Leona

Urzędnicy wyprowadzają koty z piwnicy

2013-11-22 17:06:53 (ost. akt: 2013-11-22 17:15:30)
Kolejnych 20 domków dla wolno żyjących kotów trafiło właśnie do Elbląga

Kolejnych 20 domków dla wolno żyjących kotów trafiło właśnie do Elbląga

Autor zdjęcia: Ryszard Biel

Ocieplane styropianem budki stawia się nie tylko po to, żeby koty miały się gdzie schronić w zimne dni. Ich opiekunom chodzi o wyprowadzenie tych zwierząt z piwnic, bo lokatorzy raczej nie chcą takiego sąsiedztwa. Do Elbląga trafiło właśnie dwadzieścia kolejnych kocich budek.

Pani Barbara z osiedla Nad Jarem opiekuje się kotami od 8 lat. Sprawuje też pieczę nad kocim domkiem przy ul. Kłoczewskiego. Budka stoi wprawdzie przy samym parkingu, ale z prawie wszystkich stron chronią ją krzewy, dzięki czemu zwierzęta mogą się czuć bezpieczniej.
— Poprzednio domek stał w bardziej przyjaznym dla kotów miejscu, ale jeden z mieszkańców nie życzył sobie takiego sąsiedztwa, więc ją przenieśliśmy — mówi pani Barbara.

— Zawsze staramy się uwzględniać tego typu uwagi, bo zależy nam na dobrych relacjach ze wszystkimi mieszkańcami, nawet tymi, którzy nie przepadają za kotami — podkreśla Bożena Wieczorek.

Nie wszyscy wiedzą, że ocieplane styropianem domki stawia się nie tylko po to, żeby koty miały się gdzie schronić w zimne dni.
— Zależy nam na wyprowadzeniu ich z piwnic, bo prawie zawsze ich obecność w tych miejscach budzi sprzeciw lokatorów — mówi Tamara Frączkowska z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska elbląskiego ratusza. — Zwierzęta, które mają swoje domki bardziej przywiązują się do opiekunów, dzięki czemu łatwiej je złapać i zawieźć do weterynarza na sterylizację bądź kastrację. Jest to bardzo ważny punkt w miejskim programie przeciwdziałania bezdomności i ograniczania populacji wolno żyjących zwierząt.

Pani Barbara opiekuje się teraz m.in. dwoma kocimi mamami z przychówkiem dwóch i czterech kociaków.
— Jedna kotka jest już po sterylizacji, druga jest jeszcze trochę dzika i trudno ją złapać, ale w końcu się uda. Gdy młode kotki trochę dorosną, też zawiozę je do weterynarza — zapewnia pani Barbara.
Bożena Wieczorek dodaje też, że będące pod opieką karmicielek koty są na pewno zdrowe.
— Napisaliśmy program i dostaliśmy z Urzędu Marszałkowskiego pieniądze na leczenie dziko żyjących kotów — informuje pani sekretarz.

— Nie wiedziałem, że z wystawianiem kocich budek wiąże się też leczenie i ograniczanie liczebności kotów — przyznaje Łukasz Kotyński z ul. Kłoczewskiego. — Teraz inaczej będę na to patrzył. Do tej pory uważałem, że nie powinno się tworzyć takich kocich skupisk.

Pierwsze domki pojawiły się w Elblągu w 2008 roku. Dzisiaj jest ich już 67, w tym 15 kupionych przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Za resztę zapłaciło miasto. Na domki, które teraz dotarły do miasta, samorząd wyłożył ponad 4,5 tysiąca złotych.

gog

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (8) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. John #1251963 | 83.9.*.* 23 lis 2013 13:34

    U mnie w bloku były szczury i myszy, nie było kotów. Była maskara, jak ktoś miał żywność w piwnicy, to ją zeżarły. Były deratyzacje i nic. Jak się pojawiły koty, to gryzonie poznikały! Teraz ludzie z bloku sami dokarmiają te koty i dbają, by były z nami na stałe! Jak kota nie ma, to gryzonie na chama się do piwnic ładują!

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Kocur #1251726 | 178.235.*.* 23 lis 2013 08:52

    Przecież lepiej w piwnicach hodować szczury niż koty , BRAWO .

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Koska #1251528 | 83.9.*.* 22 lis 2013 21:17

    Miło czytać o takich inicjatywach i o tym że ludzie zaczynają rozumieć że takie działania to ograniczanie liczebności niechcianych zwierząt. Życie jest tylko jedno i zwierzętom dane jest raz, ja ludziom, więc nie można im odbierać tego daru. A to że ludzie pomagają zwierzętom świadczy tylko i ich humanitaryzmie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. sowa #1251418 | 95.160.*.* 22 lis 2013 19:14

    Życzę kotom wolno żyjącym i ich opiekunom dobrych wrażliwych ludzi na podwórkach i przy blokach wiem że mają trudno ludzie kotów nie lubią dla zasady nigdy nie mieli , nic nie wiedzą ale nie lubią i już . Wolą szczury pod blokami w śmietnikach , piwnicach na Nagórkach w dzień biegają na Murzynowskiego i Barcza . Nazywają się dobrzy ludzie ale nie pomogą zwierzakom mało tego przeszkadza pańciom że ktoś pomaga .

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. a #1251383 | 77.113.*.* 22 lis 2013 18:21

    ulica kłoczowskiego

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (8)