Wtorek, 12 listopada 2019. Imieniny Konrada, Renaty, Witolda

O przyjęciu do podstawówki zadecydują punkty

2014-02-18 07:20:00 (ost. akt: 2014-02-18 07:49:46)
Podczas dnia otwartego w "jedynce"rodzice mogli składać nieformalne jeszcze wnioski o przyjęcie ich dziecka do tej właśnie szkoły. Wszyscy byli uprzedzani, że będą musieli to zrobić jeszcze raz na odpowiednich formularzach

Podczas dnia otwartego w "jedynce"rodzice mogli składać nieformalne jeszcze wnioski o przyjęcie ich dziecka do tej właśnie szkoły. Wszyscy byli uprzedzani, że będą musieli to zrobić jeszcze raz na odpowiednich formularzach

Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski

Rodzice, którzy już zapisali syna bądź córkę do podstawówki spoza swojego regionu, nie mogą być pewni, że dla ich dziecka znajdzie się w niej miejsce. W życie weszła właśnie nowa tzw. ustawa rekrutacyjna. Zgodnie z jej zapisami dyrektor szkoły ma czas do końca lutego na podanie kryteriów, zgodnie z którymi będzie przyjmował do placówki pierwszoklasistów.

Pani Regina z Grobli św. Jerzego zapisała syna nie do "czwórki", do której jej dziecko jest "przypisane", a do SP nr 21.
— I to wcale nie dlatego, że uważam jedną szkołę za lepszą, a drugą za gorszą — zastrzega pani Regina. — Po prostu tak będzie mi wygodniej. SP nr 21 leży na mojej trasie z pracy do domu, więc łatwiej mi będzie odbierać synka po zajęciach.
Mama siedmiolatka trochę się zdenerwowała, gdy dowiedziała się, że ponownie będzie musiała się starać o przyjęcie syna do wybranej przez nią szkoły. I to bez żadnej pewności, że dla jej dziecka znajdzie się w niej miejsce.

Jeżeli będą wolne miejsca
Rzecz w tym, że rodzic, zainteresowany zapisaniem dziecka do szkoły innej niż obwodowa, musi złożyć wniosek na odpowiednim druku.
— Ze względu na wejście w życie znowelizowanej ustaw o systemie oświaty, wnioski dostarczone wcześniej przez rodziców, będą musiały zostać złożone ponownie — informuje Monika Borzdyńska, rzecznik prasowy elbląskiego ratusza. — Zarówno wzór zgłoszenia dziecka z obwodu, jak i wnioski o przyjęcie dzieci spoza obwodu będą udostępnione w szkołach. Obecnie dyrektorzy są w trakcie dostosowywania tych dokumentów do wymagań ustawy.

W przyszłym roku szkolnym, do klas pierwszych pójdą obowiązkowo nie tylko siedmiolatki, ale również sześciolatki urodzone w pierwszej połowie 2008 roku. Dzieci zamieszkałe w obwodzie danej szkoły będą przyjmowane bez postępowania rekrutacyjnego, tylko na podstawie pisemnego zgłoszenia rodziców. Jeżeli w danej szkole pozostaną wolne miejsca, będzie ona mogła przyjmować - ale tylko w drodze rekrutacji - uczniów spoza rejonu.

Już nie kolejność zgłoszeń
— Z dzieci, mieszkających w moim obwodzie mógłbym stworzyć tylko dwie klasy. Ale mam już pełne listy dzieci na sześć klas. Do tej pory decydowała kolejność zgłoszeń — przypomina Edward Pietrulewicz, dyrektor SP nr 21. — Teraz będą obowiązywały kryteria, zgodnie z którymi będziemy mogli przyjmować dzieci spoza rejonu. Może się więc zdarzyć, że dziecko już do nas zgłoszone, "wypadnie" z listy, bo wyprzedzi je siedmiolatek lub sześciolatek z większą liczbą zebranych punktów.

Każdemu kryterium mają być bowiem przypisane punkty. Nowością będzie powoływanie komisji rekrutacyjnych, które te punkty będą musiały skrzętnie liczyć. Do tej pory o przyjęciu ucznia spoza rejonu decydował jednoosobowo dyrektor.
— Gmina określi kryteria w postępowaniu rekrutacyjnym do publicznych szkół dopiero na rok szkolny 2016/2017. Do tego czasu zastosowanie mają przepisy przejściowe. Zgodnie z nimi, teraz to dyrektor szkoły podstawowej ma obowiązek podać do końca lutego kryteria oraz terminy postępowania rekrutacyjnego — informuje rzeczniczka.

Cenny każdy uczeń
Jakie to będą kryteria? Dyrektorzy szkół nie chcą na razie o nich mówić. Wprawdzie są już po wielkiej naradzie w kuratorium w Olsztynie, ale wciąż przed szkoleniem na ten temat organizowanym w piątek przez elbląski Departament Edukacji. Na pewno mogą wśród nich być tzw. kryteria socjalne, wskazywane przez ustawę, np. wychowywanie się kandydata w rodzinie wielodzietnej lub rodzinie niepełnej, jego niepełnosprawność, albo niepełnosprawność rodziców. Takim oczywistym, dodatkowym kryterium wydaje się być np. pobieranie nauki w tej samej szkole przez rodzeństwo kandydata.

— Myślę, że rodzice nie mają się co obawiać nowych zasad przyjęć dzieci spoza rejonu. Na pewno każdej szkole zależy na każdym uczniu, a więc jej kierownictwo zrobi wszystko, żeby dla każdego chętnego znalazło się miejsce — nie ma wątpliwości Małgorzata Antoniszyn, dyrektor SP nr 1 w Elblągu. — Ja, na przykład, planuję stworzenie u siebie czterech klas pierwszych, ale już teraz nie wykluczam, że powstanie ich jednak pięć.
gog

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB