środa, 8 kwietnia 2020. Imieniny Amadeusza, Cezaryny, Juliany

Mieszkańcy pytają: o ławki, dziki i chodniki

2014-02-23 17:32:04 (ost. akt: 2014-02-23 17:26:56)

Autor zdjęcia: Ryszard Biel

Kiedy cała ulica Częstochowska zostanie wyremontowana, czy na osiedlu będzie więcej ławek i co zrobić z dzikami, które podchodzą pod balkony i klatki schodowe — to część pytań, jakie mieszkańcy Nad Jarem mieli do prezydenta miasta.

Pezydent Elbląga Jerzy Wilk kontynuuje cykl spotkań z mieszkańcami poszczególnych osiedli. W miniony piątek okazję do zadania pytania mieli mieszkańcy Nad Jarem, Kamionki i Bielan. Spotkanie odbyło się w osiedlowym domu kultury spółdzielni Nad Jarem.

Czas na Częstochowską
Jedno z pierwszych pytań dotyczyło braku chodnika na newralgicznym, bo prowadzącym do przedszkola odcinku: od ul. Częstochowskiej do ul. Królewieckiej. Pytający chciał też wiedzieć, kiedy cała ulica Częstochowska będzie wyremontowana, bo dzisiaj trudno się nią poruszać.
— Ul. Częstochowska wielokrotnie była wpisywana do planów inwestycyjnych na dany rok i do tej pory zawsze z nich spadała. Tym razem tak się nie stanie — zapewnił prezydent. — Szacowaną na ok. 3 mln zł inwestycję podzieliliśmy na etapy. Pierwszy z nich na pewno będzie zrealizowany w tym roku. Myślę, że w ciągu dwóch, może trzech lat cała Częstochowska, łącznie z bocznymi uliczkami, będzie wyglądała znacznie lepiej.
— A co z chodnikiem od Częstochowskiej w dół, w kierunku szpitala? — dopytywał się inny mieszkaniec.
Prezydent nieco oględnie odpowiedział, że w mieście wiele chodników wymaga naprawy. Podkreślił też, że mieszkańcy sami sobie mogą pomóc, sięgając po doskonale narzędzie, jakim jest budżet obywatelski.

Nie ma gdzie przysiąść
— Właśnie z tego źródła sfinansowana będzie budowa trasy rowerowo-pieszej, biegnącej wzdłuż ul. Fromborskiej — przypomniał prezydent. — Każda dzielnica ma do wzięcia 400 tys. zł. W kwietniu ogłosimy trzecią edycję budżetu obywatelskiego. Warto się skrzyknąć i powalczyć o te pieniądze.
Jeden z uczestników spotkania upomniał się o więcej ławek na osiedlu.
— Zwłaszcza, gdy się wraca z zakupami do domu, chciałoby się gdzieś przysiąść i chwilę odpocząć. Ale nie ma gdzie — argumentował mieszkaniec osiedla Nad Jarem.
— Tam, gdzie możemy, czyli przede wszystkim przy głównych, oświetlonych ciągach, stawiamy w mieście ławki. I dalej będziemy stawiali — odpowiedział prezydent. — Ale elblążanie, którzy przy nich mieszkają, nie zawsze są zadowoleni z takiego sąsiedztwa. Dostałem nawet film, który pokazuje, co można na takiej ławce wyrabiać...

Nie karmić dzików
Inny rozmówca prosił o niewyłączanie sygnalizacji na skrzyżowaniu ul. Ogólnej z Broniewskiego w soboty po godz. 14.
— Jestem osobą niewidomą. Gdy sygnalizacja jest wyłączona, nie mam żadnych szans na przejście przez ul. Ogólną — argumentował inwalida.
Prezydent obiecał, że zajmie się tym tematem. Oczywiście, podczas spotkania na osiedlu Nad Jarem nie mogło zabraknąć pytania o dziki. Czy w ogóle jest jakiś sposób, żeby wypłoszyć je spod balkonów i klatek schodowych?
— W mieście nie wolno strzelać do zwierząt — z góry zastrzegł prezydent. — Myśliwi odstrzelili kilkanaście dzików, ale już poza granicami miasta. To niewiele dało. Chyba do każdego mieszkańca osiedla dotarły ulotki z instrukcją, jak zachowywać się w pobliżu tych zwierząt. Ale nie wszyscy się nimi przejęli. Sporo osób zaprzyjaźniło się z dzikami. Widziałem na filmie, jak mieszkańcy z balkonu rzucają dzikom chleb.
Wiadomo już, że "pułapki" na dziki nie były dobrym pomysłem. Teraz próbuje się je odstraszać, rzucając w ich kierunku specjalne petardy i wylewając płyny, których zapachu te zwierzęta ponoć nie znoszą.
— Może to by wystarczyło, gdyby ludzie ich nie dokarmiali. Ale dokarmiają. Nie ma się więc co dziwić, że dziki nie szukają korzonków, a idą po chlebek... — podsumował ten wątek dyskusji prezydent.
gog

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Tomek #1333154 | 83.20.*.* 23 lut 2014 18:35

    Nie ma się co dziwić, że dziki podchodzą pod balkony,skoro wielu mieszkańców pozbywa się resztek jedzenia i odpadków kuchennych, wyrzucając je przez okno na trawnik pod blokiem.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz