Reklama

Żądał zasiłku i obiadu w MOPS. Groził pracownicy spaleniem auta

12/06/2014 11:38

32-latek "uzbrojony" w butelkę benzyny, pojawił się dziś rano w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej przy ul. Mielczarskiego. Zagroził jednej z pracownic socjalnych, że podpali jej auto, jeśli ta nie przyzna mu zasiłku i darmowych obiadów. To nie pierwszy taki wybryk mężczyzny.Kilka lat temu podpalił biurko w banku pełnym ludzi. 



— Do zdarzenia doszło dzisiaj o godzinie 7.30 — mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — 32-letni mężczyzna wszedł do budynku, za jedną z pracownic socjalnych, w ręku miał butelkę benzyny. Twierdził, że jest głodny, że szuka jedzenia po śmietnikach i domagał się bezpłatnych obiadów. Żądał również przyznania mu zasiłku. W ręku miał co prawda pismo z pozytywną decyzją w tej sprawie, ale mówił, że jest ono fałszywe. Zagroził kobiecie, że jeśli takiej pomocy nie otrzyma podpali jej auto.


Jednemu z obecnych na miejscu pracowników MOPS udało się odebrać mężczyźnie butelkę benzyny. Na miejsce została wezwana policja. 32-latek, jak się okazało bezdomny, został zatrzymany i przewieziony na obserwację psychiatryczną. Za groźby karalne grozi mu do 3 lat więzienia. "Żądania" mężczyzn były bezpodstawne. Zarówno zasiłek, jak i darmowe obiady zostały mu wcześniej przyznane. Policjanci ustalili również, że mężczyzna już wcześniej został skazany za podobny czyn. 


— W listopadzie 2009 roku ten sam mężczyzna wszedł do banku Millenium. Wtedy również miał ze sobą butelkę benzyny. Wlał ja na jedno z biurek i podpalił. Na szczęście nikomu nic się nie stało — wyjaśnia Sawicki. 




naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama