środa, 5 sierpnia 2020. Imieniny Emila, Karoliny, Kary

Zapraszają na film i dyskusję. Dyskusyjny Klub Filmowy w październiku

2014-10-08 18:51:00 (ost. akt: 2014-10-08 19:01:56)

„Rękopisy nie płoną” i „Szukając Vivian Maier”, czyli gratka dla miłośników fotografii, to filmy, które będzie można zobaczyć w Kinie Światowid w październiku podczas spotkań Dyskusyjnego Klubu Filmowego im. Andrzeja Munka.

Pierwsze październikowe spotkanie odbędzie się już w czwartek (09.10) o godz. 19.
— Zaczynamy mocnym akcentem. Irańskie „Rękopisy nie płoną” to film, po którym z pewnością będziemy mieli ochotę na dyskusję — zapowiada Aleksandra Bielska. — Z kolei 23 października zapraszamy na „Szukając Vivian Maier”, który włączyliśmy do programu DKF na prośbę jednego z naszych widzów.
  
Bilety na spotkania DKF kosztują 8 zł. Rezerwacja i zakup także za pośrednictwem strony internetowej www.swiatowid.elblag.pl.

O filmach
"Rękopisy nie płoną", 09 października godz. 19
Sześćdziesięcioparoletni pisarz i były więzień polityczny, Kasra, pracował w tajemnicy nad swoimi zbyt wiele ujawniającymi wspomnieniami. Władze oczywiście o tym wiedzą – jego telefon jest na podsłuchu, a dom pod stałą obserwacją – i żądają oddania rękopisu. Kasra zgadza się w zamian za pozwolenie wyjazdu z kraju do córki, do Paryża. Jeśli władze nie wywiążą się z umowy, grozi publikacją, bo ma ukryte jeszcze dwie kopie. Jednak Kasra nie zdaje sobie sprawy, z kim ma do czynienia. Służby specjalne domyślają się, gdzie rękopisy są schowane, a dwóch egzekutorów wyrusza z misją zabicia pewnej osoby. To ma wyglądać na samobójstwo...
 

"Szukając Vivian Maier", 
23 października godz. 19
To film pokazywany na festiwalach całego świata - od Toronto i Berlina po Miami i Rio de Janeiro – przedstawiający niewiarygodną, ale prawdziwą historię życia Vivian Maier, wybitnie uzdolnionej, a zarazem bardzo tajemniczej kobiety, która skrywała przed światem swój wielki talent. Całe życie pracowała jako skromna niania, opiekując się dziećmi z zamożnych rodzin. Nikt nie zwracał uwagi na to, że każdego dnia, w każdej wolnej chwili, robiła setki zdjęć, których nigdy nikomu nie pokazała, a większości nawet nie wywołała. Nikt nie wiedział o jej życiowej pasji, dzięki której stała się znana na całym świecie. Kilka lat temu, zaraz po śmierci Maier, przypadkowo odkryto kontener, w którym przechowywała swoje prace. Znaleziono w nim ponad 100 tys. negatywów zawierających zdjęcia, których nikt wcześniej nie widział, a które wkrótce wywołały furorę na całym świecie.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB