Reklama

Przedwojenne, sportowe życie w Elblągu

12/02/2016 10:38

Zainteresowanie mieszkańców Elbląga sportem zaczęło się na dobre pod koniec XIX wieku, a w okresie międzywojennym przybrało wyraźnie na sile. Świadczyła o tym liczba kilkudziesięciu stowarzyszeń sportowych zarejestrowanych już na przełomie 1918/1919 r.

Jak wiadomo po I wojnie światowej, w wyniku postanowień Traktatu Wersalskiego, zniesiono w Niemczech powszechny obowiązek służby wojskowej. I ta sytuacja trwała do 1935 r. Z tego między innymi powodu sport stanowił dla wielu młodych ludzi, zwłaszcza mężczyzn, w pewnym sensie namiastkę tej służby. Sport stał się masową rozrywką i coraz bardziej popularną formą spędzania wolnego czasu. Zwłaszcza w wielkoprzemysłowym Elblągu, gdzie nie wszyscy robotnicy zdradzali chęć korzystania z kultury przez duże „k” i odwiedzenia teatru czy biblioteki. Z tego powodu wszelkie obiekty sportowe w Elblągu, a zwłaszcza dziesięć hal gimnastycznych, nie świeciło pustkami.

Tradycyjnie już dużą popularnością wśród młodych elblążan cieszyła się gimnastyka. Tym niemniej, obok takich dyscyplin sportowych jak: pływanie, wioślarstwo, piłka nożna i inne gry zespołowe czy kolarstwo, można było spotkać w Elblągu stowarzyszenia hodowców gołębi pocztowych i strzelectwa. Dużą popularnością cieszył się sport automobilowy i nie było to nic dziwnego, gdyż w mieście była fabryka samochodów Franza Komnicka, a później zakłady Büssing NAG.[piano]

Władze miejskie starały się stwarzać odpowiednie warunki do uprawiania sportów wodnych, a jednym z przykładów tej polityki był pływalnia miejska „Deutsche Bad”. Została oddana do użytku 19 lutego 1910 r., dzięki zaangażowaniu Franza Falkenberga. Pływalnię w 1925 r. przejęło miasto i została ona z miejsca zmodernizowana. Szczególnie dbano o czystość wody, której próbki w ściśle określonym czasie wysyłano do badań w Królewcu. Pływalnia cieszyła się dużym powodzeniem wśród Elblążan i np. w 1932 r. skorzystało z niej prawie 53 tys. osób. Były tu również oddziały balneologiczne. Korzystanie z pływalni kosztowało 50 fenigów, a członkowie klubów pływackich i uczniowie starszych klas mogli nabyć miesięczny – abonamentowy bilet wstępu za 25 marek. Uprawniał on do 100 wejść na teren pływalni. Natomiast uczniowie biorący udział w zajęciach nauki pływania mieli wstęp bezpłatny.

Dużą popularnością wśród elblążan cieszyło się wioślarstwo. Rywalizowały tutaj ze sobą dwa duże kluby: Nautilus i Vorwärts (Naprzód). Coraz większą popularność zdobywał w tamtych czasach tenis, mimo iż pozostawał sportem elitarnym. Założony w 1925 r. klub tenisowy „Elbinger Tennisklub e. V.” liczył 75 członków, w tym 15 juniorów. Konkurował z nim powstały w 1922 r. „Tennisfreunde Elbing e. V.” oraz założony pod koniec lat dwudziestych klub „Rot-Weiß”. Tenisiści korzystali m.in. z kortów tenisowych przy dworcu kolejowym, gdzie dzisiaj w tym miejscu jest dworzec PKS.

Być może zdziwi to współczesnych elblążan, ale przed wojną był również w naszym mieście klub hokeja na trawie. Swoje kluby mieli kolejarze, pocztowcy, policjanci, a po 1935 r. – żołnierze Wehrmachtu (Wehrmacht SV Elbing i Militär Sport Verein Hermann-Balk Elbing (MSV)) oraz miejscowi piloci Luftwaffe i obsługa naziemna lotniska (Der Luftwaffen SV Elbing). Było też wiele klubów zakładowych.
Dużą popularnością cieszyły robotnicze stowarzyszenia sportowe, a zwłaszcza Robotniczy Związek Sportowy (Arbeiter-Turn-, und Sportbund). Obok takich dyscyplin sportowych jak: lekkoatletyka, piłka nożna, gimnastyka czy też pływanie, stosunkowo dużą popularnością wśród elbląskich robotników cieszyło się kolarstwo.

Władze prowincji wschodniopruskiej, do której Elbląg został włączony w 1922 r., przywiązywały duże znaczenie do podtrzymywania kontaktów sportowych z klubami z głębi Rzeszy. Nie było to jednak łatwe z uwagi na tzw. polski korytarz oraz związane z tym koszty.
Ale robotnicy, zwłaszcza młodzi, chcieli również pokazywać swoją krzepę i taką możliwość mieli trenując kulturystykę w Elbląskim Związku Sportowym „Zygfryd” (ESV Siegfried), założonym w 1916 r. przez dwóch młodych czeladników z Berlina. Kierownictwo w tym związku przejął w 1918 r. Robert Janzen i kierował nim do 1933 r. Klub ten skupiał trenujących podnoszenie ciężarów, boks, jiu-jitsu, zapaśników, atletów, a nawet żonglerkę i ćwiczenia na linie. Trenowano początkowo w jednej z piwiarni, a później w szkole im. F. Schichau (po wojnie SP 7 przy ul. Browarnej).

Zawody rozgrywano w lokalu gastronomicznym Fritza Ellerta przy ul. Powrotnej 1, jak również w zakładowym domu wypoczynku i rekreacji fabryki tabaki i cygar przy ul. Odzieżowej 3. Kulturystyka cieszyła się dużym powodzeniem, a szczególnie oklaskiwano popisy atletyczne, sztuczki z hantlami oraz podnoszenie ciężarów występującego w wadze ciężkiej Gustawa Pahnke. Popularni i lubiani byli zapaśnicy - bliźniacy Emil i Otto Döhring. Ale obaj w latach kryzysu stali się bezrobotnymi i za chlebem wyjechali do Rzeszy. W swej karierze zaliczyli mistrzowskie tytuły nie tylko w Niemczech, ale i w Europie. Publiczność zachwycała się popisami atlety o nazwisku Pohl, który potrafił zaprząc się i ciągnąć samochód z meblami przez miasto. Z tego powodu nazywano go „żelazny Pohl”.
Nazistom wiele rzeczy się nie podobało, w tym również ESV Siegfried, i chcąc nie chcąc, został on rozwiązany w 1933 r.

Elblążanie chętnie odwiedzali również występy cyrkowe, które miały miejsce na placu w okolicy ulicy Zagonowej, zwanego nieprzypadkowo „Wiedeńskim Praterem” (Wiener Prater). Gościły tu sławne zespoły cyrkowe, takie jak: „Krone”, „Sarassani”, „Strassburg” czy „Bügler-Althof”. Każdorazowy przyjazd do miasta cyrku, któremu towarzyszyła często prezentacja artystów i zwierząt na ulicach miasta, był swego rodzaju wydarzeniem, zwłaszcza dla dzieci.
Lech Słodownik

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama