Polski jacht z czteroosobową załogą utknął na Zalewie Wiślanym w... sieciach rybackich. Na pomoc wezwano funkcjonariuszy Straży Granicznej. Wszystko skończyło się szczęśliwie.
Późnym wieczorem dyżurny w bazie jednostek pływających Straży Granicznej w Starej Pasłęce odebrał telefon od sternika jachtu z prośbą o udzielenie pomocy. Ze zgłoszenia wynikało, że na Zalewie Wiślanym w okolicach Fromborka łódź zaplątała się w sieci rybackie, jej silnik przestał pracować, przez co czteroosobowa załoga została unieruchomiona.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!