Była godzina 1.30, gdy policyjny patrol zauważył volkswagena passata, a w nim trzech młodych mężczyzn. Auto jeździło po osiedlu bez konkretnego celu, co chwilę zatrzymując się i ruszając. Policjanci zatrzymali samochód, który okazało się, wyruszył w poszukiwaniu pokemonów.
Auto przejechało 50 metrów i nagle zatrzymało się. "Będą kraść kołpaki" – pomyślał policjant. Ale samochód znów ruszył, wykonał dwa manewry, zawrócił i pojechał w drugą stronę zygzakiem. „Na pewno pijani” – pomyślał i postanowił zatrzymać auto do kontroli. Minutę później kierujący autem był już kontrolowany i o dziwo okazało się, że wszystko jest w porządku, dokumenty, stan techniczny, trzeźwość.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!