Reklama

Tak muszą mieszkać na Trybunalskiej. Woda z tarasu leje im się prosto do pokoju [zdjęcia]

11/10/2016 15:51

W suficie wielka dziura, w mieszkaniu zimno i wilgoć, a na podłodze wanienka, do której leje się woda. Tak wygląda pokój Zdzisława i Grażyny Kleinwaechter, którzy od początku tego roku proszą administratora budynku o remont.

Charakterystyczny szary budynek przy ul. Trybunalskiej 17 powstał pod koniec lat 20. XX wieku. Stanowi przykład budynku modernistycznego, jednego z niewielu w Elblągu i znajduje się pod opieką konserwatora zabytków.

Państwo Kleinwaechter mieszkają na parterze bloku. Piętro zamieszkuje rodzina, która posiada także dostęp do tarasu, który znajduje się bezpośrednio nad jednym z pokoi w mieszkaniu pana Zdzisława i pani Grażyny.
— To właśnie stamtąd leje się woda. Taras, który użytkują nasi sąsiedzi, jest kryty papą, przez co nieszczelny. Lata eksploatacji tego budynku także zrobiły swoje. Tu nigdy nie było żadnego remontu — opowiada pan Zdzisław.

Na początku roku w pokoju na suficie zaczęły tworzyć się zacieki.
— Kiedy z sufitu zaczął odpadać tynk interweniowałem u zarządcy. Przyszedł, popatrzył i powiedział, że na remont nie ma pieniędzy, bo czeka na dofinansowanie od konserwatora zabytków. A te dostanie najszybciej w przyszłym roku — opowiada mężczyzna.

W ciągu kolejnych miesięcy było już tylko gorzej. Z dnia na dzień tynk z sufitu odpadał całymi płatami odsłaniając przegniłe belki i słomę, którą uszczelniono niegdyś stropy. Dziś dziura ma ponad metr długości i przy każdym większym deszczu woda płynie z niej wprost do pokoju.
— Byliśmy w nadzorze budowlanym, a około 1,5 miesiąca temu poszliśmy prosić o pomoc prezydenta miasta. Ten zobowiązał zarządcę do przynajmniej sukcesywnego łatania tej dziury. Od tego czasu nikt nas nie odwiedził. Ustawiliśmy w pokoju wanienkę wnuczki i tak łapiemy wodę — opowiada pani Grażyna. — Idzie zima, zaraz spadnie śnieg, który dodatkowo obciąży podłoże „tarasu”. Wtedy będziemy o krok od nieszczęścia, bo sufit zwali się nam na głowę. Choć i tak staramy się nie użytkować tego pokoju. Bo jak w takich warunkach mieszkać? Nawet tu nie grzejemy, bo ciepło i tak ucieka. W domu jest zimno i wilgotno i przez to cierpimy. Ostatnio wnuczka z ciężkim przeziębieniem leżała tydzień w szpitalu.
— Pod sufitem znajdują się kable od instalacji elektrycznej. Jeśli woda je zaleje dojdzie do spięcia. Nie daj Boże i pożar gotowy. Na co czeka administrator? — pyta pan Zdzisław.

W 2014 r. zarządca nieruchomości przy ul. Trybunalskiej 17 dostał od miasta dotację w wysokości ponad 26 tys. zł na na wykonanie dokumentacji projektowej do remontu tego budynku. W jego skład ma wejść m.in. naprawa izolacji przeciwwilgociowej, konserwacja stolarki okiennej i drzwiowej, wykonanie nowych tynków oraz remont tarasu i zdjęcie papy.
— Taka dokumentacja już powstała. Teraz czekamy na możliwość kolejnego dofinansowania od miejskiego konserwatora zabytków. Wnioski można składać na początku przyszłego roku. Chcemy prosić o 100 tys. zł, które dołożymy do remontu — mówi zarządca nieruchomości budynku przy Trybunalskiej 17.

Co do tego czasu?
— Z pieniędzmi na remonty jest krucho. Ogłosiliśmy jednak przetarg na roboty naprawcze, który wygrała jedna z elbląskich firm. Jeszcze w tym tygodniu na Trybunalskiej 17 pojawią się robotnicy, którzy zabezpieczą dziurę i naprawią sufit. Ale Ci państwo też powinni sami trochę zadbać o miejsce, w którym mieszkają — mówi zarządca.
as

[gallery=4]90456[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama