Reklama

Podejrzany list w oddziale celnym na Warszawskiej. Wiadomo co to było [zdjęcia]

20/10/2016 11:50

Elbląska policja została dzisiaj poinformowana o liście z podejrzaną zawartością, który trafił do oddziału celnego przy ul. Warszawskiej. Na miejsce, oprócz policjantów, przyjechali także straż pożarna oraz pogotowie. Okazało się, że w przesyłce były... plomby celnicze.

[gallery=4]90822[/gallery]— Około godz. 11 otrzymaliśmy informację od funkcjonariuszy celnych, że w ich urzędzie znalazła się podejrzana przesyła. Na miejsce zadysponowaliśmy trzy wozy bojowe, w tym grupę ratownictwa chemicznego, która zabezpieczyła przesyłkę. Teraz policja ma ją sprawdzić pod kątem pirotechnicznym — mówił nam st. kpt. Przemysław Siagło, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Elblągu.

Z budynku, którym znajduje się oddział celny, ewakuowano około 30 pracowników. Pięciu z nich zostało odwiezionych do szpitala na obserwację.

— To była zwykła przesyłka listowa, która została przyniesiona przez listonosza. Trafiła ona do referatu ogólnego, który zajmuje się rozdysponowanie tych przesyłek. Wówczas stwierdziliśmy, że jest dziwnie zaadresowana, nie miała nadawcy. Nazwiska trzech celników, które znajdowały się na liście, były dziwnie przekręcone. To był zwykły list, ale wyczuwalne było, że jest to coś granulowanego, łańcuszek, albo jakiś metalowy przedmiot — relacjonuje Mirosław Rogulski, kierownik oddziału celnego w Elblągu. — W przypadku takich przesyłek musimy postępować zgodnie z procedurami. W tym przypadku zastosowaliśmy procedurę tzw. wąglikową. Zabezpieczyliśmy ten list w worki strunowe i odłożyliśmy w pokoju, do którego nie mają dostępu postronne osoby, powiadomiliśmy policję, a ta uruchomiła dalszą procedurę.

Szybko się wyjaśniło, że w liście nie ma nic niebezpiecznego. Jego nadawca odesłał do urzędu plomby celnicze.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama