To była prawdziwa huśtawka nastrojów. Po dobrym początku piłkarki ręczne Kram Start Elbląg nie ustrzegły się później słabszej gry i o wynik meczu z Łączpolem AWFiS Gdańsk kibice drżeli prawie do końcowej syreny. Elblążanki wygrał w środę we własnej hali z Łączpolem 27:25 i przerwały serię czterech porażek z rzędu.
— Cieszę się bardzo, że w końcu przerwaliśmy złą serię i mam nadzieję, że zawodniczki odbudują się psychicznie po tym sukcesie i będą zdobywały punkty w kolejnych meczach — powiedział po końcowej syrenie trener piłkarek ręcznych Kram Start Andrzej Niewrzawa. — Najbardziej martwi to, że zespół potrafi prowadzić wysoko, a później w jego grze następuje przestój z niewiadomych przyczyn.Kram Start Elbląg — Łączpol AWFiS Gdańsk 27:25 (12:10)
Kram Start: Szywerska, Powaga — Balsam 4, Dankowska 1, Grobelska 2, Waga 7, Muchocka 3, Jędrzejczyk 2, Kwiecińska, Gerej, Lisewska 6, Stokłosa, Świerżewska, Andrzejewska 2, Szopińska. Kary: 8. min
Najwięcej dla Łączpolu: Siódmiak 7, Kalska 6, Górna 5. Kary: 12. min
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!