Ubytek w kości udowej był tak wielki, że pani Teresie groziła amputacja nogi. Udało się tego uniknąć, dzięki lekarzom ze szpitala wojewódzkiego, którzy wszczepili jej implant. To pierwsza taka operacja w tym szpitalu i trzecia w Polsce.
Problemy Teresy Chałupki zaczęły się 1,5 roku temu. W trakcie leczenia pani Teresy lekarze musieli usunąć dużą część zainfekowanej kości udowej - łącznie aż 10 centymetrów. Pojawiło się pytanie, jak odtworzyć brakującą część kości? Lekarze początkowo myśleli m.in. o pobraniu od pacjentki kości strzałkowej i wstawieniu jej w kość udową. Pani Teresa trafiła do kliniki o wyższej referencyjności. Tamtejsi medycy także nie potrafili jej pomóc. Kobieta wróciła do szpitala w Elblągu z widmem amputacji nogi.Więcej o sukcesie lekarzy z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu przeczytasz także w piątkowym wydaniu "Dziennika Elbląskiego" - wydanie elektroniczne można kupić tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!