Reklama

"Byłem bliski śmierci po tym wypadku". Domaga się 75 tys. zł od MPO

17/11/2016 23:17

75 tysięcy złotych zadośćuczynienia domaga się Piotr Klettke od Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Elblągu. Twierdzi, że podczas pracy dla MPO doznał wypadku, który zapoczątkował chorobę, a ta o mało nie skończyła się jego śmiercią. Sąd Rejonowy nie przyznał mu racji, ale ten wyrok został uchylony i sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia.



Piotr Klette pracował w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania w Elblągu przez 14 lat na stanowisku ładowacza.
 Twierdzi, że 19 czerwca 2007 r. doznał podczas pracy wypadku. Tak wspomina tamten dzień.

— Przyszedłem do pracy o godz. 6. Czułem się dobrze. Naszym zadaniem było opróżnianie pojemników na śmieci. Żeby to zrobić, to trzeba podnieść klapę od śmietnika. Robiłem to oczywiście nie tylko tamtego dnia, ale już wcześniej. Klapy podnosiłem jedną ręką i podkładałem kij. Niby twierdzono, że klapa wagowo nie przekraczała normy, czyli 30 kilogramów, ja jednak uważam, że były one dużo cięższe i tę normę przekraczały. Dziennie podnosiłem nawet 30 takich klap. Podnoszę więc klapę od śmietnika, czułem, że jest śliska, bo tego dnia była mżawka. Kij mi się ześlizgnął i nagle szarpnęło mi ramieniem. Poczułem ogromny ból. Szarpnęło mnie od głowy, przez klatkę piersiową, aż po żołądek. Wystraszyłem się. Poszedłem do kierowcy naszego wozu, bo do zabrania mieliśmy jeszcze cztery pojemniki ze śmieciami i mówię: „Adam, chyba nie dam rady, coś mnie zaczęło boleć”. On spytał, czy dam radę, odpowiedziałem, że tak. Zebraliśmy pojemniki i pojechaliśmy na bazę. Powiedziałem mu, że źle się czuję i idę do domu — wspomina mężczyzna.

To był początek jego kłopotów ze zdrowie. Życie ocalił mu przeszczep serca. Skierował także sprawę do sądu. Od byłego pracodawcy domaga się 75 tysięcy złotych zadośćuczynienia. Sąd Rejonowy w Elblągu oddalił jednak powództwo. Pan Piotr zaskarżył jednak to rozstrzygnięcie, a Sąd Okręgowy w Elblągu uchylił wyrok.
daw

[media=z0]347807[/media]Więcej o sprawie pana Piotra piszemy w piątkowym (18.11) wydaniu Dziennika Elbląskiego - wydanie elektroniczne kupisz tutaj

W tym numerze także:
- Mój kat ma co jeść, a co ze mną? Wstrząsająca historia 20-latki

- Jakie inwestycje planowane są w Elblągu w przyszłym roku?

- Rozpoczynamy plebiscyt na 10. Najpopularniejszych Sportowców Dziennika Elbląskiego 2016 roku

- dodatek Inspiracje Dom poświęcony meblom

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama