Reklama

Poseł z Elbląga groził koleżance z Kukiz"15? "Wyglądam jak wyglądam, ale do kobiety tak bym się nie odezwał"

13/12/2016 14:08

Czy posłowie klubu Kukiz’15 ordynarnie żartują i grożą swoim koleżankom? Takie podejrzenia padły między innymi na posła Andrzeja Kobylarza, reprezentującego okręg elbląski. Miał w wulgarny sposób odezwać się do jednej z posłanek klubu.

Sytuacja miała wydarzyć się kilka miesięcy temu, ale teraz ujrzała światło dzienne. Poseł Kukiz"15 Andrzej Kobylarz, reprezentujący okręg elbląski, po rzekomej kłótni z klubową koleżanką, posłanką Magdaleną Błeńską (okręg gdański) miał jej powiedzieć: „gdybyś była mężczyzną, to bym ci przyp...”. O sprawie w napisał wczoraj tygodnik „Newsweek”. Według jego informacji posłanka Błeńska atmosferę i sytuację w klubie miała podsumować podczas spotkania klubu Kukiz’15 w Przypkach pod Warszawą następująco: „My już nie jesteśmy jak Samoobrona. Gorzej, jesteśmy Chamoobrona!”

Magdalena Błeńska kłótni z Andrzejem Kobylarzem komentować nie chciała.
— Pani poseł nie będzie zabierać głosu w tej sprawie. Uważamy, że jest to wewnętrzna sprawa klubu — usłyszeliśmy w biurze poselskim Magdaleny Błeńskiej od jej asystenta.
Zapytany, czy doszło do kłótni między nią a posłem Kobylarzem, odpowiada: — Ani nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam.

Rozmowy, bo tak o niej mówi, z posłanką Błeńską nie wypiera się Andrzej Kobylarz.
— Owszem, rozmawialiśmy, ale nie odezwałem się do pani poseł w taki sposób, jak zostało przedstawione w artykule „Newsweeka” — mówi poseł. — Może wyglądam, jak wyglądam, mam taką, a nie inną aparycję, ale tymi słowy nie zwróciłbym się do kobiety. Moje słowa w tym artykule zostały wyrwane z kontekstu, dlatego zamierzam się spotkać z prawnikiem i będę chciał skierować sprawę na drogę sądową — zapowiada.

Andrzej Kobylarz dodaje także, że Paweł Kukiz, przewodniczący Kukiz’15, nakazał mu załagodzić konflikt z posłanką Błeńską.
— I tak zrobiłem. Nie przepraszałem pani poseł. Ale mamy normalne kontakty — zapewnia Kobylarz.

O szczegółach rozmowy poseł nie chce jednak mówić. „Newsweek” pisze, że Andrzej Kobylarz ma trudny okręg i chce się przenieść do Gdańska, gdzie będzie mu łatwiej o reelekcję. To miało zaniepokoić poseł Błeńską. Poseł Kobylarz stanowczo zaprzecza, że na swój kolejny, polityczny azymut obierze Gdańsk.
— To totalna bzdura — mówi. — Zdobywałem głosy w okręgu elbląskim i tylko tu zamierzam pracować. Prawda, mamy struktury w Ostródzie, Działdowie i Bartoszycach, a to dlatego, że tu jest najwięcej pracy. Podobnie jak w Elblągu. Jeżdżę po okręgu najwięcej i codziennie to widzę. Pracowałem w Elblągu 10 lat, mam tu mnóstwo znajomych, zastanawiam się nawet nad kupieniem tu lokalu.

Poseł Kobylarz zajął szóste miejsce w zestawieniu najciężej pracujących posłów, które zostało opublikowane w listopadzie 2016 r. we „Wprost”.
— Niech ten ranking będzie zaprzeczeniem tez stawianym przez „Newsweek”. Nigdy nie zrezygnuję z okręgu elbląskiego — kończy poseł Kobylarz.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama