— Przepraszam za tę sytuację, mam nauczkę na całe życie — tyle miał do powiedzenia Radosław M., który w październiku 2015 roku wydał wyrok na swojego psa. Suka została skatowana łopatą przez kolegę mężczyzny. Za ten czyn mężczyźni otrzymali w poniedziałek (23 stycznia) bezwzględne wyroki więzienia.
Sprawa dotyczy wydarzeń z jesieni 2015 roku. To wtedy inspektorzy ds. ochrony zwierząt z Pasłęka dostali anonimowe zgłoszenie o tym, że na posesji Radosława M. znajdują się skrajnie wycieńczone psy. Do Zielonki Pasłęckiej inspektorzy pojechali razem z policją. Na miejscu znaleźli dwa zwierzaki wykazujące oznaki skrajnego zaniedbania. Trzeciego - mieszańca wilczura — znaleziono blisko domu, na polu. Skatowana suczka konała pod stertą gałęzi. Diagnoza lekarza weterynarii była wstrząsająca: suka została pobita tępym narzędziem, miała zdartą kufę i zmasakrowany pysk. Nie reagowała na bodźce zewnętrzne pozostając w stanie agonalnym. Nie udało się jej uratować. Druga suczka była odwodniona i wychłodzona, męczyły ją napady podobne do padaczki. Oba psy były skrajnie wygłodzone, skutkiem czego nastąpił u nich zanik mięśni.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!