Olbrzymia tragedia na S-22 koło Elbląga. W środku nocy 34-latka straciła panowanie nad samochodem, który koziołkując wypadł z drogi... Kobieta samodzielnie wydostała się z poważnie rozbitego suzuki swift. Gdy weszła na jezdnię, uderzył w nią fiat ducato. Zginęła na miejscu.
Tragedia rozegrała się w środku nocy z soboty na niedzielę (11/12.03) na S-22, czyli na tzw. berlince, koło Elbląga. 34-letnia kobieta jechała osobowym suzuki w stronę Elbląga. Niewiele brakowało, żeby szczęśliwie i bezpiecznie dotarła do domu. Od miasta dzieliło ją zaledwie kilka kilometrów - niecałe 10 minut jazdy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!