Reklama

Policjanci odzyskali "uprowadzonego" yorka

22/03/2017 14:07

Nietypową sprawą zajmowali się policjanci kryminalni z Elbląga, w tym elbląski „psi detektyw” w mundurze. Funkcjonariusze pomogli właścicielce w odzyskaniu... yorka, który został "uprowadzony" przez 37-letnią kobietę. Podejrzanej grozi teraz do 8 lat więzienia.

Ta nietypowa sprawa miała początek 15 marca tego roku, kiedy to kobiecie uciekł z domu york - miniaturka.
— Półkilogramowego, błąkającego się czworonoga znalazła inna elblążanka. Na jednym z portali społecznościowych zamieściła ogłoszenie o poszukiwaniu właściciela psa — informuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Na ten apel odpowiedziała 37-letnia kobieta, która nie była właścicielką psa. W ten sposób zwierzę trafiło do jej mieszkania.
— W międzyczasie właściwy opiekun zadzwonił pod wskazany w ogłoszeniu numer telefonu. Dowiedział się, że pies został już przekazany osobie, która miała być jego właścicielem. Pokrzywdzona kobieta skierowała pierwsze kroki do elbląskiej komendy i złożyła zawiadomienie — mówi Sawicki.

Sprawą zajęli się policjanci z wydziału do zwalczania przestępczości przeciwko mieniu, w tym elbląski „psi detektyw” w mundurze – mł. asp. Iga Sozoniuk.
— Policjantka, wspólnie z kolegami z wydziału, już następnego dnia odzyskała yorka. Pies był „więziony” w jednym z mieszkań w centrum Elbląga. Podejrzana w tej sprawie 37-latka usłyszała dzisiaj zarzut oszustwa. Kobieta wyjaśniła, że zrobiła to, żeby mieć swojego czworonoga — dodaje Sawicki.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama