Reklama

Najtrudniej jest, gdy pacjent odchodzi na zawsze. Pielęgniarki ze szpitala wojewódzkiego o swojej pracy

11/05/2017 22:27

To trudna praca, w której niekiedy emocje sięgają zenitu, a trzeba je umieć okiełznać. Najciężej jest, gdy pacjent odchodzi, nie do domu, ale... na zawsze. Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki i Krajowy Dzień Położnej.

[media=z0]385975[/media]Współczesne pielęgniarki to zawodowe partnerki lekarzy, bez których nie odbędzie się operacja czy zabieg.

Beata Skoczeń pacjentami opiekuje się już od 32 lat. Zaczynała w szpitalu miejskim, dzisiaj jest pielęgniarką oddziałową na oddziale chirurgii ogólnej i naczyniowej w szpitalu wojewódzkim. Chociaż, jak mówi, z tak długiej perspektywy czasu spędzonego w zawodzie nauczyła się dystansu do dramatycznych wydarzeń, z którymi styka się na oddziale, to nigdy nie jest to możliwe w 100 procentach.

— Nie jestem automatem, który można włączyć i wyłączyć. Powołanie to może wzniosłe słowo, ale ten zawód zawsze się z nim wiązał. Przede wszystkim trzeba mieć stabilną i mocną psychikę, bo nie da się do końca oddzielić pracy od domu. Uczono nas, że sprawy rodzinne trzeba zostawić w domu, a zawodowe za drzwiami oddziału. To jest trudne i nie do końca możliwe. Za drzwiami oddziału też się myśli o pacjentach. Co się działo z nimi po dyżurze, czy wszystko zrobiłam dobrze? — wyjaśnia.

Ten zawód należy do grup największego ryzyka. Dlaczego? Bo pielęgniarka ciągle pracuje z drugim człowiekiem, koncentrując się na jego potrzebach. A wieczny altruizm i samopoświęcenie szybko może prowadzić do zawodowego wypalenia. 

Bożena Roplewska kieruje 600-osobowym zespołem pielęgniarek i położnych szpitala wojewódzkiego. Pracę w zawodzie zaczynała 30 lat temu na oddziale położniczym. 

— Do dzisiaj pamiętam pierwsze wkłucie do żyły za pomocą wenflonu. To były zupełnie inne czasy w medycynie.... Dostawałyśmy jeden wenflon na dyżur, i gdy trafiły się dwa cięcia cesarskie, to zastanawiałam się, której pacjentce go założyć? Pacjentki, oczywiście, tego nie wiedziały — wspomina dyrektor ds. pielęgniarstwa szpitala wojewódzkiego.


Od tamtej pory w pielęgniarstwie, jak i w medycynie, upłynęły lata świetlne.

— Kiedyś ten zawód kojarzył się jedynie z czynnościami pielęgnacyjnymi. Dzisiaj pielęgniarki są specjalistkami w wielu dziedzinach: diabetologii, pielęgniarstwie zachowawczym, chirurgicznym, operacyjnym, czy epidemiologii. Są zawodowymi partnerami lekarzy, asystentkami w zabiegach operacyjnych. Czasem słyszę od lekarza, że nie będzie mógł operować, bo nie ma pielęgniarki. Nie jesteśmy paniami od podawania basenów i robienia zastrzyków. Czynności pielęgnacyjne oczywiście należą do naszego zawodu, ale dzisiejsze pielęgniarstwo, to wysoko specjalistyczna wiedza i czynności — mówi Bożena Roplewska. 

daw
[table]||O pracy pielęgniarek przeczytasz również piątkowym (12.05) wydaniu "Dziennika Elbląskiego". Wydanie elektroniczne można kupić tutaj — www.kupgazete.pl[/table]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama