W latach 80. w elbląskim szpitalu przy ul. Żeromskiego na świat przyszły jednojajowe trojaczki. To byli chłopcy: Jacek, Marek i Grzegorz. Ich mama, Mirosława Mróz, opowiada nam, jak w tamtych trudnych czasach poradziła sobie z wychowaniem trojaczków.
Pani Mirosława, gdy urodziła trojaczki, miała 27 lat i dwie córki: 5 i 6-letnią. Była po dwóch cesarskich cięciach. Trzecia ciąża nie była wskazana. Nikt nie spodziewał się trojaczków. Chłopcy urodzili się 15 grudnia 1984 r. W ósmym miesiącu ciąży. Ważyli od 2100 do 2450 gramów. To były trojaczki jednojajowe. Taki poród wypada bardzo rzadko, raz na 500 tysięcy porodów. Jest to najrzadsza ciąża trojacza.Cała rozmowa z panią Mirosławą w piątkowym wydaniu "Dziennika Elbląskiego". Wydanie elektroniczne można kupić tutaj
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!