Reklama

Strajk na torach. Tramwaje na dwie godziny stanęły na pętlach [zdjęcia]

04/09/2017 07:44

W poniedziałek rano rozpoczął się strajk motorniczych z Tramwajów Elbląskich. Przez dwie godziny, w godz. 6.30-8.30, tramwaje stoją na pętlach i nie kursują. Motorniczy domagają się podwyżek.

[gallery=4]100744[/gallery]Zgodnie z zapowiedziami, motorniczy w poniedziałek rano zatrzymali tramwaje na elbląskich pętlach. Ich strajk ostrzegawczy rozpoczął się o godz. 6.30 i potrwa dwie godziny.

— Najbardziej żal dzieci, bo dzisiaj mają rozpoczęcie roku szkolnego... — mówi pan Andrzej, którego spotkaliśmy w poniedziałek rano na pętli tramwajowej. — Słyszałem wcześniej o strajku motorniczych. Mają rację, że domagają się podwyżek. Znam kilku motorniczych i pracują za bardzo niewielkie pieniądze. A teraz przepraszam, ale nie mogę się spóźnić. Idę na taksówkę.

Decyzja o strajku ostrzegawczym zapadła w minioną środę, po tym jak kolejne rozmowy z władzami Elbląga zakończył się fiaskiem. Wcześniej w referendum załoga Tramwajów Elbląskich opowiedziała się za taką formą protestu.
— Czekaliśmy na jakieś rozwiązanie ze strony władz miasta, ale już w piątek byliśmy przekonani, że nic z tego nie będzie, bo ZKM rozwieszał ulotki informujące o uruchomieniu komunikacji zastępczej — mówi Roman Kluczyk, przewodniczący Okręgu Północnego ZZPKM. — Załoga jest sfrustrowana tą sytuacją i zdeterminowana. Czekamy na sesję Rady Miejskiej, która ma się odbyć 7 września. Podczas niej mamy przedstawić strukturę naszego sporu zbiorowego.

O co walczą pracownicy Tramwajów Elbląskich? Domagają się podwyżek o 1 zł na godzinę licząc od lipca tego roku oraz kolejne jej podniesienie o 1 zł w styczniu 2018 r., jak również wprowadzenie dodatku za pracę w niedziele i święta.

Władze Elbląga zaproponowały im podniesienie pensji o 100 zł od przyszłego roku. Takie podwyżki są przewidziane dla pracowników wszystkich spółek komunalnych. Jak mówi prezydent Elbląga Witold Wróblewski w budżecie na ten rok nie ma pieniędzy na podwyżki. Władze miasta przypominają, że w ubiegłym roku pracownicy Tramwajów Elbląskich otrzymali 7-procentową podwyżkę płac.
— W tym roku w budżecie miasta nie ma pieniędzy na podwyżki dla pracowników spółki. Przygotowujemy budżet na 2018 r. i tam w założeniach przewidujemy podwyżkę, ale dla pracowników całej sfery budżetowej. Komunikacja miejska jest bardzo ważna, ale musimy wszystkich traktować sprawiedliwie: nie może być tak, że nie damy nic na opiekę społeczną, albo zabierzemy coś nauczycielom — dodaje prezydent Wróblewski.

— Władze miasta twierdzą, że nie mają pieniędzy na podwyżki dla nas? — mówi Roman Kluczyk. — Dziwne, jeżeli się spojrzy na to przez informacje, jakie się ostatnio ukazywały w portalach internetowych. 200 tys. zł idzie na szkółkę narciarską, planuje się zbudowanie szaletu miejskiego w parku przy ul. Mickiewicza za 100 tys. zł. Nasze podwyżki to jest kwota 200 tys. zł w tym roku. Aż dziwne, że takich pieniędzy dla nas nie ma. Mamy nadzieję, że sprawa rozwiąże się na najbliższej sesji Rady Miejskiej. A jeśli nie, to zadecydujemy z załogą co dalej robić.

Strajk ostrzegawczy potrwa do godz. 8.30. ZKM uruchomił autobusową komunikację zastępczą.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama