Był widziany na ul. Rawskiej, jak krążył między samochodami, później także na Firleja. Okazały łoś zapędził się w piątek rano do miasta. — Czy ktoś wie, czy już jest bezpieczny — dopytywali się elblążanie na Facebooku. Niestety, nie przeżył tej wyprawy. Zginął przeskakując przez ogrodzenie posesji na ul. Willowej. Prawdopodobnie skręcił sobie kark.
W piątek (15.09) przed godz. 9 policjanci, a później pracownicy miejskiego centrum zarządzania kryzysowego i straż pożarna zostali poinformowani o martwym łosiu leżącym na terenie prywatnej posesji przy ul. Willowej w Elblągu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!