Był wspaniałym synem, bratem i przyjacielem. Tak wspomina się 27-letniego Krzysztofa. Wychował się w Pasłęku, został marynarzem i służył w stopniu podporucznika. Na początku września zginął podczas manewrów w szwedzkiej Karlskronie. W poniedziałek został pochowany w rodzinnym Pasłęku.
27-letni pasłęczanin zginął tragicznie 8 września tego roku podczas fazy portowej ćwiczenia „Northern Coasts 2017" w porcie szwedzkiej marynarki wojennej w Karlskronie. Jak relacjonowali dziennikarze, dwaj marynarze wpadli do wody. Zostali wyłowieni, a następnie na miejscu przeprowadzono akcję ratunkową. Obaj zostali przewiezieni do szpitala. Jednemu z nich nie udało się uratować życia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!