Reklama

"Zażartował" na lotnisku. Dostał mandat i nie został wpuszczony do samolotu

16/10/2017 09:53

Podczas odprawy bagażowej na gdańskim lotnisku powiedział, że w torbie ma granaty i pistolet. Ten głupi żart zakończył się dla 30-letniego mieszkańca województwa warmińsko-mazurskiego zatrzymaniem przez funkcjonariuszy Straży Granicznej. Mężczyzna został ukarany mandatem, a kapitan samolotu zdecydował się nie wpuścić go pokład.

Jak informuje Morski Oddział Straży Granicznej, do zdarzenia doszło w miniony piątek (13.10) podczas odprawy biletowo–bagażowej przed wylotem samolotu do Reykjaviku.
— Kiedy pracownica obsługi usłyszała o granatach i pistolecie, wezwała funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Gdańsku. Ci natychmiast szczegółowo skontrolowali mężczyznę i jego bagaż, jednak nie ujawnili żadnych niebezpiecznych przedmiotów — informują pogranicznicy.

30-letni mieszkaniec województwa warmińsko-mazurskiego tłumaczył się żartem. Funkcjonariusze ukarali go mandatem w wysokości 300 zł, a poinformowany o żartownisiu kapitan samolotu zdecydował, by pasażera nie wpuścić na pokład.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama