Reklama

Rok więzienia i zadośćuczynienie to kara dla kierowcy karetki

23/10/2017 14:52

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok dla kierowcy karetki, który w lipcu 2015 roku przyczynił się do wypadku. Zginęła wówczas jedna osoba.

W czerwcu br. w sprawie Pawła G. zapadł wyrok - rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz zadośćuczynienie pieniężne dla rodziny ofiary i osób poszkodowanych w wypadku, po 10 tysięcy złotych dla pięciu osób. Mężczyzna kierował karetką pogotowia, która w lipcu 2015 roku, jadąc do pacjenta, uczestniczyła w wypadku na skrzyżowaniu ulic Grota Roweckiego i 12 Lutego. Na skrzyżowaniu karetka zderzyła się z hondą civic.

Z wyrokiem Sądu Rejonowego, nie zgodził się wtedy ani oskarżyciel posiłkowy poszkodowanych w wypadku osób, ani obrońca oskarżonego mężczyzny.

— Mój klient, jako uczestnik ruchu drogowego, zachował się prawidłowo. Myślę, że będzie apelacja, ale o tym zdecydujemy po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku — mówił w czerwcu ten ostatni. 


Ostatecznie apelację od wyroku wniosły obie strony. W ubiegły czwartek sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Jest on prawomocny.

Przypomnijmy: 29 lipca 2015 r. karetka pogotowia jechała na sygnałach świetlnym i dźwiękowym z wezwaniem do próby samobójczej. Na skrzyżowaniu ulic 12 Lutego i generała Grota Roweckiego zderzyła się z hondą. W wypadku zginął pasażer osobówki, 37-letni mężczyzna, a obrażenia odnieśli lekarz oraz ratownik medyczny. Ranni zostali również kierowca hondy oraz pasażerki: 21-letnia i 33-letnia kobieta.

Kierowca hondy odpowiada przed sądem za nieumyślne spowodowanie wypadku. Jego proces toczy się oddzielnie. 

as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama