Reklama

Za podwójne zabójstwo spędzi za kratkami 25 lat

11/12/2017 09:35

25 lat spędzi za kratami Tomasz B., który bestialsko zamordował dwie osoby w Jawtach Wielkich (pow. iławski). Proces 18-latka toczył się przed Sądem Okręgowym w Elblągu. Wyrok jest już prawomocny.

Do tej tragedii doszło w maju 2016 roku w Jawtach Wielkich w powiecie iławskim. 18-letni Tomasz B. po kłótni z 61-letnim mężczyzną zadał mu kilka ciosów nożem. Kazimierz T. zmarł w wyniku obrażeń. Przypadkowym świadkiem morderstwa była jego 86-letnia matka. 18-latek dusił ją i zranił nożem. Wszystko działo się na posesji ofiar. Tomasz B. dobrze znał swoje ofiary, wielokrotnie je widywał. Był ich sąsiadem.

Ciała Marianny T. i Kazimierza T. odkrył ich sąsiad. Ryk krów zaniepokoił go: mężczyzna poszedł do ich gospodarstwa, a jego oczom ukazał się mrożący krew w żyłach widok. Na posesji znalazł martwą kobietę, później w krzakach natrafiono na zwłoki 61-latka. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną śmierci matki było gwałtowne uduszenie, a na ciele mężczyzny ujawniono 17 ran kłutych, w tym ranę na tętnicy szyjnej. Przez kilka tygodni iławska prokuratura i kryminalni z komendy wojewódzkiej policji w Olsztynie próbowali rozwikłać tę tragiczną zagadkę. Tuż po odkryciu makabrycznej zbrodni zatrzymano do wyjaśnienia trzy osoby — wszystkie, po wykonaniu policyjnych i prokuratorskich czynności, zwolniono. W czerwcu 2016 roku w sprawie nastąpił przełom: zatrzymano kolejne trzy osoby. Wśród nich znajdował się Tomasz B. To właśnie on ostatecznie przyznał się do popełnienia podwójnego morderstwa.

Proces Tomasza B. ruszył 22 listopada i toczył się przed sądem okręgowym w Elblągu za zamkniętymi drzwiami. Wystarczyły dwie rozprawy, by 29 listopada B. usłyszał wyrok za tę makabryczną zbrodnię - 25 lat więzienia, choć prokurator domagał się dla niego dożywocia.

— Oskarżony ostatecznie przyznał się do winy oraz złożył obszerne i niebudzące wątpliwości wyjaśnienia, co pozwoliło na ograniczenie postępowania dowodowego i wcześniejsze w stosunku do planowanego wyrokowanie w sprawie. Ponadto Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonych w tej spawie kwoty po 50 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Sąd nie ograniczył oskarżonemu prawa do ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie — mówi sędzia Tomasz Koronowski, rzecznik pasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

Do sądu nie wpłynęły także wnioski stron o doręczenie wyroku z uzasadnieniem, co oznacza, że wyrok uprawomocnił się w pierwszej instancji.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama