Reklama

Byli pracownicy pozwali Biedronkę. Dostaną odszkodowania i przeprosiny?

25/01/2018 12:07

Byli pracownicy sklepów Biedronka domagają się od dyskontu wielotysięcznych odszkodowań za złe warunki pracy. Chcą także publicznych przeprosin. Proces w tej sprawie będzie się toczył w elbląskim sądzie i rozpocznie na początku marca.

Byli pracownicy Biedronki walczą o zadośćuczynienia za, jak twierdzą, naruszanie ich prawa do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.

— Chodzi przede wszystkim o naruszenie godności pracowniczych poprzez pracę w warunkach z naruszeniem zasad BHP, pracę w godzinach nadliczbowych, czy ciężką fizyczną pracę — mówiła nam Olga Malinowska, radca prawny z Kancelarii Lech Obara i Wspólnicy, która reprezentuje byłych pracowników Biedronki. — Przez dłuższy czas nie mieli oni na stanie sklepów wózków do przewożenia towarów, musieli więc wszystko robić siłą własnych rąk. W ten sposób zostały naruszone prawa pracownicze — dodaje.
Pozew został wysłany do elbląskiego sądu 27 lipca 2017 r. Wynikało z niego, że ośmiu byłych pracowników dyskontu, głównie mieszkańców Pasłęka, domaga się w nim zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych w postaci ich godności oraz prawa do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.

— Kwoty odszkodowań są różne i wahają się od 11 tys. zł do 48 tys. zł. Ponadto powodowie żądają złożenia na stronie internetowej sieci handlowej oświadczenia, w którym pozwana spółka przeprasza ich za wskazane wyżej naruszenie ich dóbr osobistych — mówi sędzia Tomasz Koronowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

Pozew w chwili złożenia zawierał jednak pewne braki formalne.
— Dopiero w listopadzie ubiegłego roku do Sądu Okręgowego w Elblągu wpłynęło pismo pozwanego usuwające te braki. Akta sprawy liczą w tej chwili 6 tomów i przedłożone zostały referentowi, który podjął decyzję co do dalszych czynności w sprawie. Proces ruszy w marcu tego roku przed Sądem Okręgowym w Elblągu — dodaje sędzia Koronowski.

Wyznaczono już terminy rozpraw. Pierwsza odbędzie się 5 marca. Warto przypomnieć, że sprawa obecnych skarżących nie jest nowa, bo pochodzi mniej więcej z tego samego okresu, co głośna sprawa pasłęczanki, zatrudnionej w Biedronce w latach 1997-2002. Kobieta jako pierwsza pozwała właścicieli sieci handlowej. I proces wygrała.
Czy jednak po tylu latach roszczenia obecnej grupy byłych pracowników sieci nie uległy przedawnieniu? Jak wyjaśniają prawnicy, reprezentujący byłych pracowników Biedronki, w prawie zaszła zmiana i zmieniły się przepisy. Wcześniej takie roszczenia przedawniały się po 10 latach. Jednak obecnie Kodeks Cywilny wskazuje, że w sytuacji, gdy dane zdarzenie czy roszczenie, które zgłasza pracownik, wynika z przestępstwa, ten termin ulega przedłużeniu do 20 lat.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama