W sobotę koło południa elbląscy policjanci interweniowali wobec mężczyzny, który wszedł na zamarzniętą rzekę Elbląg, by łowić ryby. — Skończyło się na pouczeniu, ale odradzamy takie zachowanie. Może skończyć się tragedią — mówi komisarz Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Chociaż od kilku dni panuje mróz, to lód na rzece Elbląg nie jest zbyt gruby. To jednak nie zniechęciło mężczyzny, który wszedł na zamarzniętą rzekę Elbląg koło przystani przy ul. Radomskiej. Łowienie ryb przerwali mu policjanci, którzy zauważyli go podczas patrolowania okolicy. Mężczyzna musiał zejść na brzeg.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!