Reklama

Łowił ryby na zamarzniętej rzece Elbląg. Do akcji wkroczyli policjanci

10/02/2018 16:14

W sobotę koło południa elbląscy policjanci interweniowali wobec mężczyzny, który wszedł na zamarzniętą rzekę Elbląg, by łowić ryby. — Skończyło się na pouczeniu, ale odradzamy takie zachowanie. Może skończyć się tragedią — mówi komisarz Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Chociaż od kilku dni panuje mróz, to lód na rzece Elbląg nie jest zbyt gruby. To jednak nie zniechęciło mężczyzny, który wszedł na zamarzniętą rzekę Elbląg koło przystani przy ul. Radomskiej. Łowienie ryb przerwali mu policjanci, którzy zauważyli go podczas patrolowania okolicy. Mężczyzna musiał zejść na brzeg.

Jak mówi kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, cała interwencja zakończyła się na pouczeniu mężczyzny.
— Z jego strony to było nieodpowiedzialne zachowanie, świadczące trochę o braku wyobraźni. Taka wyprawa może zakończyć się tragicznie. Odradzamy naśladowanie tego pana — mówi komisarz Nowacki.

Tej zimy w województwie warmińsko-mazurskim doszło już do kilku zdarzeń związanych z załamaniem lodu. Pod koniec stycznia tego roku na jeziorze Oleckim zaginął 60-letni mężczyzna, który wybrał się na ryby. Kiedy nie wrócił, to rodzina poinformowała policję. Funkcjonariusze znaleźli jego auto nad jeziorem Oleckim. Po śladach dotarli do miejsca, gdzie znaleźli sprzęt wędkarski. Pod mężczyzną najprawdopodobniej załamał się lód.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama