Reklama

Sąd uniewinnił laborantów badających sprawę Olewnika

23/02/2018 15:43

W piątek (23.02) Sąd Rejonowy w Elblągu uniewinnił dwójkę byłych pracowników laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Jolantę D. i Bogdana Z. oskarżono m.in. o sfałszowanie opinii DNA w sprawie zabójstwa Krzysztofa Olewnika.

Po niemal pięcioletnim procesie Sąd Rejonowy w Elblągu uniewinnił Jolantę D. i Bogdana Z., byłych pracowników laboratorium kryminalistycznego KWP w Olsztynie. Bogdan Z. oskarżony był o to, że 30 października 2006 r., jako biegły medycyny sądowej, w sprawozdaniu z badań DNA poświadczył nieprawdę: podał, że próbki do analizy porównawczej pobrane zostały tylko z talerza biodrowego i kości udowej. W rzeczywistości pobrano je też z kości ramienia. Wyniki badania DNA z kości ramienia były różne od pozostałych. Zdaniem prokuratury Bogdan Z. miał również nie dopełnić ochrony dowodów, co uniemożliwiło ponowne przeprowadzenie badań. Konieczna więc była ekshumacja ciała Krzysztofa Olewnika.

Jak uzasadniała sędzia, biegły Bogdan Z. pobrał próbki kości Olewnika i jedną odrzucił, ponieważ była zanieczyszczona.
— Biegły odrzucił te próbki, jako nieprzydatne do badań i w ocenie sądu miał pełne prawo, by tak zrobić, ponieważ formułując opinię oparł się na swojej wiedzy swoim doświadczeniu. W tym oparł się na wiedzy, skąd pochodzą te próbki i w jaki sposób zostały uzyskane. Biegły doskonale wiedział, że wszystkie fragmenty kostne zostały pobrane od jednych zwłok, w jednym miejscu, w obecności tych samych osób i w tym samym czasie. Wiedział również, że zwłoki były w stanie zaawansowanego rozkładu, były zabrudzone ziemią, że obce DNA mogło pochodzić z tej ziemi, z resztek ubrania, z siatki, którą owinięte były zwłoki. Z tych względów biegły w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie zasadnie mógł odrzucić te próbki, jako nieprzydane do badań i oprzeć wyniki badań materiału DNA zgodnym z materiałem porównawczym — mówiła sędzia podczas odczytywania uzasadnienia wyroku.

Jak podkreśliła sędzia, opinia biegłego jest tylko jednym z dokumentów, a pełna dokumatacja znajduje się w laboratorium kryminalistycznym.
— Jeśli biegły chciałby sporządzić fałszywą opinię, ukryłby wyniki badań — mówiła sędzia.

Druga z oskarżonych Jolanta D. była naczelnikiem laboratorium kryminalistycznego w Olsztynie, odpowiadała za podobne przestępstwa, ponieważ sprawowała nadzór nad pracą Bogdana Z. Jolanta D. i Bogdan Z. nie chcieli komentować wyroku. Jest on nieprawomocny.

— W związku z treścią orzeczenia, prokuratura złoży wniosek o sporządzenie przez sąd jego uzasadnienia na piśmie, przeanalizuje jego treść i zostanie podjęta decyzja co do zaskarżenia wyroku — mówi Paweł Zmitrowicz z Pomorskiego Wydziału Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej.

Proces był jednym z wątków głośnej sprawy zabójstwa Krzysztofa Olewnika, syna płockiego przedsiębiorcy branży mięsnej. Mężczyzna został porwany w nocy z 26 na 27 października 2001 r., po czym zamordowany 5 września 2003 r., pomimo przekazania porywaczom okupu.
daw
[ewydanie=DZEL]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama