Reklama

Ojciec odpowie za śmierć córki. Jest akt oskarżenia ws. wypadku w Karczowiskach

13/03/2018 15:26

Do ośmiu lat więzienia grozi mężczyźnie, który w październiku ubiegłego roku spowodował śmiertelny wypadek w podelbląskich Karczowiskach Górnych. Na miejscu zginęła jego 17-letnia córka, a druga, 24-letnia, została ciężko ranna.

[gallery=4]101837[/gallery]
[ewydanie=DZEL]Do tragicznego wypadku w Karczowiskach, na trasie Elbląg-Malbork, doszło 14 października przed południem. Volkswagenem passatem, który uderzył w drzewo, kierował 45-letni mężczyzna. Razem z nim podróżowały dwie jego córki: 17-latka oraz 24-latka.

Kierowca jechał w stronę Malborka. Tuż za Elblągiem na łuku drogi postanowił wyprzedzić inny samochód osobowy. Jak ustalili policjanci, podczas tego manewru stracił panowanie nad autem. Aby nie wpaść na barierki energochłonne, gwałtownie odbił w prawo, samochodem zarzuciło i następnie uderzył bokiem w znajdujące się na poboczu drzewo. Na miejscu zginęła 17-latka, a kierowca oraz 24-letnia kobieta zostali odwiezieni do szpitala.

Prokuratura Rejonowa w Elblągu właśnie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko kierowcy vw passata.
— Będzie on odpowiadał z artykułu 177 Kodeksu Karnego, czyli za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W wypadku zginęła jedna osoba, a druga została poważnie ranna. Mężczyźnie grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia — mówi Jarosław Żelazek, szef Prokuratury Rejonowej w Elblągu.

Jak podkreśla Jarosław Żelazek, śledczy dysponują opinią biegłych od ruchu drogowego.
— Stwierdzili, że doszło wówczas do przekroczenia dozwolonej prędkości jazdy oraz wyprzedzania w miejscu niedozwolonym. Nie chcę jednak ujawniać szczegółów tej opinii — wyjaśnia prokurator.

24-latka, która przeżyła wypadek, długo przebywała w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu, była w śpiączce. Młoda kobieta potrzebuje trudnej i kosztownej rehabilitacji. W pomoc jej zaangażowali się m.in. elbląscy artyści. Koncert dedykowany Sarze zagrał Gracjan Kalandyk. Odbył się na jej rzecz również charytatywny turniej piłki nożnej w Tolkmicku.

— Wiemy, że jest to trudna sytuacja z racji tego, że oskarżonym będzie ojciec ofiary. Jednak naszą rolą jest egzekwowanie prawa, a nie ocena moralna zdarzenia — mówi Jarosław Żelazek.
daw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama