Reklama

Jerzy Wilk o Górze Chrobrego, wiadukcie na Zatorze i kandydowaniu

14/03/2018 13:53

Krytyka budowy wiaduktu na Zatorze, ewentualne przejęcie infrastruktury narciarskiej na Górze Chrobrego przez miasto, a także o swojej kandydaturze na prezydenta Elbląga mówił poseł Jerzy Wilk (PiS) podczas środowej (14.03) konferencji prasowej.

W środę podczas konferencji prasowej poseł Jerzy Wilk (PiS) odniósł się do kilku bieżących spraw i inwestycji w Elblągu. Na pierwszy ogień poszła Góra Chrobrego.

Poseł Jerzy Wilk powiedział, że jest zaniepokojony rozmowami prezydenta Elbląga w sprawie przejęcia infrastruktury narciarskiej na Górze Chrobrego.
— Sam pomysł, że trzeba było Górę Chrobrego uruchomić i oddać w użytkowanie mieszkańcom, po tym, co tam robił, z dużą nieudolnością przez wiele lat MOSiR, to było oczywiste. Jednak wokół tej prywatnej inwestycji narastają niejasności, które trzeba rozwiać. Przedsiębiorstwo powstało w 2010 roku i została z nim podpisana umowa długoletnia. Miały być realizowane na niej inwestycje, które uczyniłyby z niej raj turystyczno-wypoczynkowy dla miasta i regionu. Okazało się jednak, że zimy nie są srogie i długie, a inwestorzy ponieśli nakłady finansowe. Teraz proponują władzom miast wykupienie tej inwestycji. Uważam, że to niebezpieczny pomysł. Gdy MPO znajdowało się w trudnej sytuacji i należało je doinwestować, to władze miasta powiedziały, że od tego są właściciele. Nie kiwnęły wówczas palcem, by je uratować. Teraz nieudany projekt prywatnej firmy, chce odkupić od właścicieli. Samorząd nie będzie lepiej zarządzał nim niż osoby prywatne. Mamy teraz koniec kadencji i na taką transakcję jest to zły moment. Będę apelował do klubu radnych PIS, by z tą decyzją poczekać do wyborów — mówił poseł Wilk.

Poseł Wilk odniósł się też do budowy wiaduktu na Zatorze.

— Wartość tej inwestycji rośnie z miesiąca na miesiąc, miał kosztować 25 mln, teraz już 50 mln zł. Słyszę, że nie zakończymy jej w tym roku. Za znacznie mniejsze pieniądze można było rozwiązać ten problem. Na Zatorzu mieszka coraz mniej osób, zamknięto też gimnazjum. Nic się nie robi dla tej dzielnicy i raptem buduje się tu pomnik za 50 mln zł. Koszty inwestycji są niewspółmierne do korzyści i jej efektu.
Nadanie wiaduktowi w budowie imienia 100-lecie odzyskania niepodległości też nie uważam za dobry pomysł. Nie wiemy czy powstanie i czy nie będzie to bubel — mówił poseł Wilk.

Poseł powiedział także, że prowadzi rozmowy z Energą, by w obiektach na ul. Piłsudskiego powstał oddział Energa Operator,
— To jest około 300 miejsc pracy, a przedsiębiorcy będą mogli załatwiać wszystko w Elblągu — mówił Wilk.

Pytany o to, czy będzie kandydował na prezydenta Elbląga powiedział, że jeśli będzie taka decyzja, to ją rozważy na poważnie.
— Obecnie prowadzone są badania nad rozpoznawalnością kandydatów, by określić jakie szanse mają w wyborach. Nie kryguję się, gdy taka decyzja zapadnie, że mam to być ja, to muszę do tego poważnie podejść. Jestem samorządowcem z krwi i kości i na pewno mam doświadczenie. Ale poczekajmy, zobaczymy. Na razie robię swoje — mówił poseł Wilk.
daw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama