Reklama

Droga zmienia się w bagno. Oni są odcięci od świata

22/03/2018 08:52

Pani Aleksandra z Błotnicy twierdzi, że przez fatalny stan drogi prowadzącej do jej posesji ona i jej rodzina są odcięci od świata. Władze gminy Gronowo Elbląskie przyznają, że o problemie wiedzą i zapewniają, że postarają się pomóc.

Pani Aleksandra wraz z mężem i dwójką dzieci mieszka w małej wsi Błotnica w gminie Gronowo Elbląskie. Jedyna droga, jaką rodzina może dojechać do swojego domu, to tzw. gruntówka, która łączy ich posesję z drogą krajową nr 22.

Jak mówi kobieta, ostatnie dwa tygodnie były dla jej rodziny koszmarem. Po roztopach gruntowa droga zmieniła się w grzęzawisko, którym nie mogło przejechać auto. A od najbliższego przystanku autobusowego rodzinę dzieli pięć kilometrów pieszej wędrówki.

— Dwa dni byliśmy odcięci od świata. W tak złym stanie była droga. Samochód grzązł w błocie. Droga ma 900 metrów, jej remont to chyba nie byłby duży wydatek dla gminy? Wiele razy interweniowaliśmy u służb gminnych, które odpowiadają za stan dróg. To nie jest jakaś nowa sprawa, kilka lat już to trwa. Jeden z urzędników powiedział nam wprost, że nie ma na to pieniędzy. Ostatnio syn nie był przez dwa dni w szkole, bo auto nie mogło się przedrzeć przez błoto. Gdy zaryzykowałam i chciałam go jednak dowieźć na lekcje, samochód w połowie drogi zakopał się bagnie. Co my mamy robić w tej sytuacji? — żali się mieszkanka Błotnicy.

Wójt gminy Gronowo Elbląskie Marcin Ślęzak mówi, że sprawę mieszkańców Błotnicy i feralnej drogi zna bardzo dobrze.
— Droga, która prowadzi do posesji tej rodziny, położona jest co prawda na działce należącej do gminy, ale nie ma nawet statusu drogi publicznej. Jest to droga wewnętrzna, leżąca pomiędzy innymi parcelami — mówi Marcin Ślęzak. — Proszę mnie dobrze zrozumieć: to nie oznacza, że stan takiej drogi mnie nie obchodzi. Doskonale znam sprawę i była ona poruszana m.in. na jednym ze spotkań wiejskich. Jest to droga, która nie ma nawet podbudowy, więc po intensywnych opadach, czy po roztopach może być w bardzo złym stanie — dodaje.

Wójt podkreśla także, że chociaż nie jest to droga publiczna, to gmina poprawia jej stan tyle ile może.
— Chociaż ustawa o drogach publicznych niejako wiąże nam ręce w tej kwestii, to remontujemy ją, bo tak po prostu trzeba. Utwardzamy ją, nawożąc na nią między innymi gruz i urobek — mówi wójt Gronowa Elbląskiego. — Problemem jest tu również ciężki sprzęt rolniczy. Drogę otaczają pola, rolnicy podczas wykonywania prac rozjeżdżają tę drogę. Będziemy jeszcze z nimi rozmawiali na ten temat.
Wójt Marcin Ślęzak w miniony wtorek zorganizował w siedzibie gminy spotkanie w sprawie drogi w Błotnicy.

— Oprócz pani Aleksandry uczestniczyła w nim także m.in. sołtys Błotnicy. Mam nadzieję, że spotkanie pomoże w rozwiązaniu tego problemu. Bo ustawy i paragrafy są ważne, ale ludziom trzeba pomóc — mówi wójt.
Pani Aleksandra jest zadowolona z takiego obrotu sprawy.
— Obiecano nam, że w miarę możliwości będą pomagali. Nawiozą gruzu, a być może i wyłożą drogę płytami — mówi kobieta.
daw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama