Reklama

Porzuciła martwe dziecko na plaży, będzie nowy proces. Odpowie za zabójstwo?

23/03/2018 14:38

Będzie nowy proces Katarzyny W. Braniewski sąd skazał ją za nieumyślne spowodowanie śmierci swojego nowo narodzonego dziecka na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Sąd Okręgowy w Elblągu uznał jednak, że jest szereg dowodów wskazujących na to, że mogła dopuścić się "zbrodni zabójstwa". W piątek uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Braniewie w tej sprawie.

Sąd Okręgowy w Elblągu rozpatrywał odwołanie od wyroku, jaki zapadł wobec Katarzyny W. w Sądzie Rejonowym w Braniewie. Kobieta w październiku 2015 roku porzuciła ciało swojej martwej córki na plaży w Starej Pasłęce. Za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka została skazana przez braniewski sąd na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Od tego wyroku odwołał się jej były partner, ojciec dziecka. Już na etapie sprawy rozpoznawanej przez sąd pierwszej instancji nie zgadzał się ze stanowiskiem, że Katarzyna W. nie działała z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym pozbawienia życia swojej córeczki, a wymierzona jej kara jest rażąco łagodna. We wniosku zażądał dla byłej partnerki surowszej kary, chce też od niej zadośćuczynienia pieniężnego za doznane z tytułu śmierci dziecka krzywdy psychiczne i przeżyty stres.

W piątek (23.03) Sąd Okręgowy w Elblągu uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Braniewie. Uznał, że sprawa musi zostać ponownie rozpoznana - tym razem przez Sąd Okręgowy w Elblągu.
— Apelacja oskarżyciela posiłkowego zasługiwała na uwzględnienie (...) Materiał zgromadzony w sprawie nie stanowił dostatecznie podstawy, pozwalającej Sądowi Rejonowemu na odtworzenie w sposób prawidłowy zdarzenia, a przede wszystkim nie pozwalał na dokonanie właściwej oceny zachowania oskarżonej (...) Stan faktyczny w tej sprawie został w części ustalony w sposób błędny — uzasadniała wyrok sędzia Irena Linkiewicz.

Sąd w Braniewie opierał się m.in. na zeznaniach samej oskarżonej, jej partnera, a przede wszystkim bazował na opinii biegłych, którzy wykazali, co było przyczyną śmierci dziecka. Dziewczynka urodziła się żywa, jednak w stanie zamartwicy okołoporodowej spowodowanej przedwczesnym odklejeniem się łożyska, była bardzo niedotleniona i żyła maksymalnie 30 minut. W końcu zmarła w wyniku uduszenia. Matka w tym czasie nie udzieliła jej żadnej pomocy.
W trakcie ciąży Katarzyna W. nie korzystała też z pomocy lekarskiej, nie chodziła do ginekologa, ukrywała swój stan przed rodziną, a dziecko urodziła w sypialni, na łóżku obok swego konkubenta, który wtedy spał. Potem miała przykryć i docisnąć kołdrą żyjące dziecko. Jak twierdziła, zrobiła to, by ukryć, że poród się odbył.

— Sąd Rejonowy uznał to wyjaśnienie za wiarygodne, ale w świetle tych wszystkich okoliczności, taka ocena nie jest prawidłowa. Te wyjaśnienia powinny zostać zweryfikowane. Jest szereg dowodów wskazujących, iż oskarżona mogła dopuścić się zbrodni zabójstwa z zamiarem ewentualnym — tłumaczyła sędzia Linkiewicz.

Sprawa ponownie wróci na wokandę, a zgromadzony materiał dowody zostanie najprawdopodobniej poszerzony o ewentualne wyjaśnienia oskarżonej i kompleksową opinię sądową, psychiatryczną, psychologiczną i ginekologiczną Katarzyny W.

Przypomnijmy: w październiku 2015 r. ciało noworodka znalazła na plaży mieszkanka Starej Pasłęki, która wyszła z psem na spacer. Tego samego dnia zatrzymano matkę dziecka — 18-letnią wówczas Katarzynę W. Kobieta tłumaczyła, że bała się reakcji środowiska, że odwróci się od niej i zostawi bez wsparcia. Została oskarżona o nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Wcześniej Katarzyna W. dwukrotnie była w ciąży: pierwsze dziecko urodziło się martwe, drugą ciążę kobieta usunęła. O trzeciej miał nie wiedzieć ani jej partner, ani rodzina.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama