Reklama

Skatowali i dźgnęli nożem kolegę na ul. Warszawskiej. Sąd utrzymał wyroki

28/03/2018 10:59

Pięć lat odsiadki i wyrok w zawieszeniu - takie kary usłyszeli Mariusz W. i Michał H. za brutalne pobicie i ugodzenie nożem swojego kolegi. Obaj mężczyźni chcieli uchylenia tych wyroków. Na to jednak nie zgodził się sąd.

Do tego tragicznego zdarzenia doszło w listopadzie 2015 roku. Mariusz W. i Michał H. napadli na swojego znajomego i siłą wepchnęli go do samochodu. Mężczyznę wywieźli na ul. Warszawską, tam brutalnie pobili. Piotr M. otrzymał m.in. szereg ciosów pięścią w twarz i żebra, napastnicy kopali go także po głowie. W pewnej chwili Mariusz W. wyciągnął nóż i zadał nim cios katowanemu mężczyźnie.

W jego wyniku Piotr M. doznał uszkodzenia płuca i krwotoku do jamy opłucnej. Sprawą zajęła się elbląska prokuratura, a we wrześniu 2017 roku zapadł wyrok w tej sprawie. Mariusz W. w związku z tym, że działał w warunkach recydywy, użył niebezpiecznego narzędzia i spowodował ciężki uszczerbek na zdrowiu ofiary, dostał karę pięciu lat pozbawienia wolności. Zaś Michał H., usłyszał wyrok roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na pięć lat.

Obaj oskarżeni nie zgodzili się z tymi wyrokami i wnieśli do sądu apelacje. Obrońca Michała H., zakwestionował ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego i domagał się uniewinnienia swojego klienta od przestępstwa porwania i gróźb karalnych, żądając zmiany kwalifikacji czynu i ponownego osądzenia Michała H. tym razem za naruszenie nietykalności cielesnej.

— Chciał także warunkowego umorzenia postępowania karnego na okres jednego roku z oddaniem oskarżonego pod dozór kuratora na ten czas i zwolnienia oskarżonego z kosztów postępowania karnego, względnie obrońca oskarżonego domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania — mówi sędzia Tomasz Koronowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

Zaś obrońca Mariusza W. wskazywał w apelacji błąd w ustaleniach faktycznych, jak również rażącą niewspółmierność wymierzonej jego klientowi kary pięciu lat więzienia. Zażądał też zmiany kwalifikacji czynu na naruszenie nietykalności fizycznej, z wymierzeniem kary grzywny w wysokości 20 stawek dziennych po 100 zł, ewentualnie uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Na powyższe nie zgodził się sąd odwoławczy, który rozpatrywał obie apelacje. I utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji wskazując, że ten przeprowadził postępowanie dowodowe w sposób wyczerpujący.

— Zebrał także materiał dowodowy w sposób rzetelny i poddał całościowej ocenie. Odniósł się także wyczerpująco do wyjaśnień samych oskarżonych, jak i zeznań pokrzywdzonego, zeznań innych świadków i opinii biegłego. Ani zarzuty prawa procesowego, ani zarzut błędów w ustaleniach faktycznych ostać się nie mogą — uzasadniał wyrok sędzia Piotr Żywicki. — Kary są adekwatne i sprawiedliwe, powinny działać wychowawczo.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama